Izrael. Biały Dom zabiera głos ws. ataku na Wzgórza Golan: "To była ich rakieta"
2024-07-28
Autor: Marek
Izrael. Biały Dom zabiera głos ws. ataku na Wzgórza Golan: "To była ich rakieta"
W sobotnim ataku rakietowym na stadion piłkarski w zamieszkanej przez mniejszość druzyjską miejscowości Madżdal Szams zginęło 12 dzieci i nastolatków, a ponad 30 zostało rannych. Tragiczne wydarzenia spowodowały natychmiastową reakcję Stanów Zjednoczonych.
Izrael i USA stanowczo potępiają atak na Wzgórza Golan
Nasze wsparcie dla bezpieczeństwa Izraela jest żelazne i niezachwiane wobec wszystkich zagrożeń wspieranych przez Iran, w tym Hezbollahu - powiedziała Adrienne Watson, rzeczniczka amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. - Od czasu straszliwego ataku prowadzimy ciągłe rozmowy z naszymi izraelskimi i libańskimi odpowiednikami - dodała.
Stany Zjednoczone pracują nad rozwiązaniem dyplomatycznym wzdłuż Niebieskiej Linii, które ostatecznie zakończy wszystkie ataki i pozwoli obywatelom po obu stronach granicy bezpiecznie wrócić do swoich domów - podkreśliła Watson.
Biały Dom jednoznacznie oskarża Hezbollah: "To była ich rakieta"
Wiceprezydentka Kamala Harris została natychmiast poinformowana o ataku i uważnie monitoruje sytuację. - Potępia ten straszliwy atak i opłakuje wszystkich zabitych i rannych - napisał jej doradca, Phil Gordon.
Atak na Wzgórza Golan potępił również Sekretarz Generalny ONZ, Antonio Guterres, który wezwał wszystkie strony do "zachowania maksymalnej powściągliwości". Przekazał także głębokie kondolencje rodzinom ofiar. - Cywile, a w szczególności dzieci, nie powinni być celem przemocy - dodał.
Izrael grozi odwetem i oskarża Hezbollah
Izrael oskarżył o sobotni ostrzał libańską organizację terrorystyczną Hezbollah, wspieraną przez Iran. Władze izraelskie jednoznacznie stwierdziły, że Hezbollah "przekroczył wszystkie czerwone linie", i zapowiedziały, że organizacja zapłaci "wysoką cenę" za swoje działania.
Tło konfliktu
Hezbollah, zazwyczaj aktywny na granicy libańsko-izraelskiej, znów stał się centralnym punktem napięć w regionie. Ta sytuacja jest kolejnym przypomnieniem o skomplikowanych relacjach międzynarodowych i stałym zagrożeniu, jakie niesie ze sobą konflikty o podłożu politycznym i religijnym.