Świat

Izraelski minister wywołał skandal. Co na to społeczność międzynarodowa?

2024-08-13

Autor: Marek

We wtorek na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie zorganizowano kontrowersyjną modlitwę z udziałem kilkudziesięciu izraelskich obywateli, w tym ministra bezpieczeństwa wewnętrznego Itamara Ben-Gewira, znanego z ekstremalnie prawicowych poglądów. Wydarzenie miało na celu upamiętnienie Tisza be-Aw, święta, które przypomina o zburzeniu Pierwszej i Drugiej Świątyni Jerozolimskiej.

Podczas modlitwy, Ben-Gewir naruszył policyjne ograniczenia dotyczące zachowania w tak wrażliwym miejscu, które ma ogromne znaczenie zarówno dla Żydów, jak i muzułmanów. Spekulacje o prowokacji pojawiły się już po jego głośnych wezwaniach do „rzucenia na kolana” Hamasu na tle Kuppu w Skale.

Kancelaria premiera Benjamina Netanjahu ostro skrytykowała działania ministra, podkreślając, że polityka dotycząca Wzgórza Świątynnego powinna być ściśle kontrolowana przez rząd, a takie incydenty zagrażają status quo tej lokalizacji. Takie zachowanie Ben-Gewira zostało uznane za niebezpieczne i kontrowersyjne.

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Zastępca rzecznika ONZ oraz przedstawiciele Departamentu Stanu USA wjedli o potrzebie utrzymania historycznego status quo, a wszelkie działania mające na celu jego naruszenie zostały uznane za „niedopuszczalne”. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Josep Borrell, również wyraził swoje oburzenie, oznajmiając, że Unia Europejska stanowczo potępia tego rodzaju prowokacje.

Co więcej, Ben-Gewir, znany z kontrowersyjnych poglądów i działań, stał się celem krytyki również ze strony własnych sojuszników politycznych oraz liderów opozycji. Jair Lapid, były premier Izraela, ostrzegł, że takie incydenty stają się częścią niebezpiecznej kampanii wyborczej ministra i mogą zagrażać bezpieczeństwu obywateli oraz żołnierzy.

Wzgórze Świątynne, zwane również Wzgórzem Moria, jest kluczowe zarówno dla judaizmu, jak i islamu. Muzułmanie wierzą, że to miejsce było świadkiem wniebowstąpienia Mahometa, a Żydzi uważają, że tu znajdowała się Świątynia Jerozolimska. W świetle obecnych napięć na Bliskim Wschodzie, podobne incydenty mogą prowadzić do eskalacji konfliktów.

Ben-Gewir, 48-letni członek izraelskiego rządu od grudnia 2022 roku, jest liderem skrajnie prawicowej partii Żydowska Siła. W przeszłości znalazł się w ogniu krytyki za agresywne działania wobec Arabów i wielokrotnie wyrażał chęć deportacji tych, których uważa za nielojalnych. Jego kontrowersyjne działania przyciągają uwagę zarówno w kraju, jak i za granicą.

Sprawa Ben-Gewira to nie tylko lokalny incydent, ale również refleksja nad szerszymi problemami związanymi z bezpieczeństwem, polityką i spokojem w regionie, co może mieć dalsze konsekwencje na arenie międzynarodowej. Jakie będą dalsze kroki rządu izraelskiego oraz reakcji społeczności międzynarodowej? To pytanie pozostaje otwarte, a sytuacja z dnia na dzień wydaje się coraz bardziej napięta.