Izraelskie ataki na Jemen: ofiary cywilne w obliczu eskalacji konfliktu
2024-09-30
Autor: Michał
Izrael przeprowadził niedawno wielką operację powietrzną przeciwko celom Huti w Jemenie, co zakończyło się tragicznymi konsekwencjami dla cywilów. Jak donosi telewizja Al-Massirah, w wyniku ataków zginęły co najmniej cztery osoby, w tym jeden pracownik portu oraz trzech inżynierów.
Izraelska armia w swoim oświadczeniu poinformowała, że działania miały na celu zniszczenie infrastruktury wykorzystywanej przez Huti do przesyłania irańskiej broni do regionu. Rzecznik armii, Dawid Awraham, podkreślił, że ataki są odpowiedzią na coraz częstsze incydenty, w których Huti bombardowali terytorium Izraela. "Przez ostatni rok Huti działali pod kierownictwem Iranu, współpracując z irackimi bojówkami, aby zagrażać stabilności w regionie" - zaznaczył.
Minister obrony Izraela, Joaw Galant, po zakończeniu operacji oznajmił, że dla Izraela żadne miejsce w którym przebywa wróg nie jest zbyt dalekie.
Ataki izraelskie miały poważne konsekwencje również dla mieszkańców Al-Hudajdy, gdzie wiele domów zostało uszkodzonych, a także doszło do przerw w dostawach prądu. Mieszkańcy miasta relacjonowali, że sytuacja jest alarmująca, a strach przed nowymi atakami wzrasta.
Huti odpowiedzieli na izraelskie naloty, intensyfikując swoje ataki rakietowe na Izrael, twierdząc, że ich działania są wyrazem solidarności z Palestyńczykami w Strefie Gazy, gdzie od października trwa konflikt rozpoczęty przez atak Hamasu.
W piątek Huti ogłosili, że wystrzelili rakietę balistyczną w kierunku międzynarodowego lotniska Ben Guriona w pobliżu Tel Awiwu, gdy na pokładzie przebywał premier Izraela Benjamin Netanjahu. Na szczęście rakieta została przechwycona przez izraelski system obrony.
Warto zauważyć, że w ciągu ostatnich kilku lat, z pomocą Iranu, powstał sojusz oporu, który obejmuje nie tylko Huti, ale także Hamas, Hezbollah oraz różne szyickie grupy zbrojne w Iraku i Syrii. Taki rozwój sytuacji znacząco zwiększa napięcia w regionie, a mieszkańcy obawiają się o swoje bezpieczeństwo, biorąc pod uwagę, że czołowi liderzy tych grup często zagrażają współczesnym porządkom w regionie i podważają stabilność państwowego porządku.