Kraj

Jacek Sasin o możliwym braku subwencji dla PiS. Czy "plan B" uratuje partię?

2024-08-05

Autor: Piotr

Jacek Sasin, były wicepremier, w jednym z ostatnich wywiadów odniósł się do kontrowersji wokół subwencji dla Prawa i Sprawiedliwości (PiS). Polityk nie szczędził krytyki wobec działań opozycji, oskarżając polityków Platformy Obywatelskiej (PO) o wywieranie nacisków na Państwową Komisję Wyborczą (PKW). Sasin stwierdził, że przedstawiciele PO niemalże nakazują PKW, jaka decyzja powinna zostać podjęta.

W rozmowie padło również wiele emocjonalnych słów o stanie polskiej prokuratury. Sasin wyraził oburzenie na sugestie, że prokuratura przypomina nad czym pracuje. Stwierdził, że jej upolitycznienie osiągnęło niespotykany wcześniej poziom, porównując ją do czasów rządów Zbigniewa Ziobry, kiedy jego zdaniem, instytucja nie była tak politzycjonalizowana jak obecnie.

W obliczu ewentualnego braku subwencji, prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że partia będzie musiała zwrócić się do swoich wyborców o wsparcie finansowe. Sasin potwierdził tę strategię, dodając, że w przypadku, gdy decyzja o brak subwencji zostanie podjęta, PiS będzie zmuszony zorganizować składkę, aby spłacić ewentualne długi w wysokości 120 mln zł wykorzystane podczas kampanii wyborczej.

„Jeśli taka nieuzasadniona decyzja zapadnie, będziemy musieli sobie z tym poradzić. Ja akceptuję taki pomysł, żebyśmy w sytuacji trudnej zachowali się solidarnie” – powiedział Sasin.

Podkreślił również, że w razie potrzeby PiS zwróci się do swoich licznych zwolenników. „PiS to są miliony wyborców” – dodał, sugerując, że partia liczy na lojalność i wsparcie ze strony swojego elektoratu.

Czy subwencje ratunkowe wystarczą?

Jednakże sama idea składki może nie być wystarczająca. PiS musi stawić czoła nie tylko problemom finansowym, ale również politycznym. Krytyka wobec partii, zarówno wewnętrzna jak i zewnętrzna, rośnie. W takiej atmosferze nawet solidna baza zwolenników może okazać się niewystarczająca, aby zażegnać kryzys.

PiS stoi przed ogromnym wyzwaniem i pytanie, „czy plan B uratuje partię?” pozostaje otwarte. Bez względu na to, jak sytuacja się rozwinie, jedno jest pewne - to będzie kluczowy test dla solidarności i determinacji partii oraz jej liderów.

Czy to koniec PiS-u?

Czy brak subwencji doprowadzi do upadku PiS? Czy miliony zwolenników wystarczą, aby uratować partię? To są pytania, na które odpowiedzi będziemy mieli okazję poznać w niedalekiej przyszłości. Przyszłość PiS-u jest niepewna, a najbliższe tygodnie zadecydują, czy partia zdoła przetrwać ten trudny okres.