Jagiellonia odkrywa nowego mistrza strzałów! Kto zaskoczył wszystkich na boisku?
2025-10-05
Autor: Marek
Hit Ekstraklasy: Jagiellonia kontra Korona
Niedzielne starcie Jagiellonii z Koroną Kielce zapowiadało się na prawdziwy hit kolejki. Obie drużyny prezentują wysoką formę w obecnym sezonie, a Białostoczanie z powodzeniem wracają na boiskowe areny, nawet po letnich zmianach kadrowych.
Korona jako czarny koń rozgrywek
Korona, która obecnie zajmuje drugie miejsce w tabeli Ekstraklasy, była w tej rywalizacji wicemistrzem szokujących wyników. Zespół pod wodzą Jacka Zielińskiego zachwycało swoją ofensywą, ostatnio rozgromił Lechię Gdańsk 3:0, choć odnieśli bolesną stratę Wiktora Długosza z powodu kontuzji.
Pierwsza połowa: emocje na wyciągnięcie ręki
Mecz mógł zacząć się od mocnego uderzenia, jednak strzał Jesusa Imaza trafił w poprzeczkę. Po tym incydencie gra nie była już tak porywająca, a pierwsza połowa leniwie toczyła się do momentu, gdy w 45. minucie Sergio Lozano, po rykoszecie, zaskoczył golkipera Korony, zdobywając bramkę do szatni.
Szybki cios Lozano zmienia bieg meczu
Druga połowa przyniosła kolejne emocje. Lozano, który nie tylko miał szczęście, ale także talent, podwyższył skorę na 2:0 fenomenalnym strzałem z 16. metra. Korona znowu popełniła błąd, pozwalając Hiszpanowi na swobodny strzał.
Pietuszewski w roli bohatera!
Na boisku zaprezentował się również Oskar Pietuszewski, który swoją szybkością terroryzował defensywę Korony. Jego wspaniały rajd zakończył się asystą dla Imaza, który pewnym strzałem zwiększył prowadzenie Jagiellonii na 3:0. Potrafił wstrząsnąć rywalem i zapewnić drużynie zasłużone zwycięstwo.
Korona nie odpuszcza!
Choć Korona w końcu zdobyła honorową bramkę dzięki Sotiriou, wynik 3:1 i tak stawiał Jagiellonię na czołowej pozycji w tabeli.
Podsumowanie meczu
Jagiellonia Białystok pokazała klasę i zdobija wymarzone trzy punkty. Dzięki tej wygranej przewodzą tabeli, przynajmniej do momentu zderzenia Górnika Zabrze z Legią Warszawa. Kto dalej poskromi tę drużynę? Czas pokaże!