Jak 3920 zł wsparcia może prowadzić do utraty 3600 zł w ulgach z MOPS?
2024-08-20
Autor: Agnieszka
Otrzymanie wsparcia finansowego może wydawać się pozytywnym krokiem, ale niestety wiąże się z mniej przyjemnymi konsekwencjami, zwłaszcza dla osób korzystających z usług MOPS. Osoby, które otrzymują świadczenie w wysokości 3920 zł, zaczynają tracić ulgi na niskokosztowe usługi opiekuńcze.
Przykład sytuacji jest następujący: samotna osoba niepełnosprawna, uzyskująca 3920 zł świadczenia, nagle traci prawo do zniżek w MOPS. W przypadku gdy potrzebuje 100 godzin usług opiekuńczych miesięcznie w stawce 36,31 zł za godzinę, kosztuje to obecnie 363,1 zł, korzystając z 10% zniżki. Jednak po otrzymaniu wsparcia, zniżka ta znika, w wyniku czego całkowity koszt wynosi 3631 zł. To oznacza utratę 3600 zł, to prawie 90% ulgi na usługi opiekuńcze!
Dane te ukazują, jak system wsparcia nie zawsze działa na korzyść osób potrzebujących. Warto zwrócić uwagę, że osoby niepełnosprawne, które korzystają z MOPS, muszą często balansować pomiędzy różnymi źródłami wsparcia, aby móc pokrywać podstawowe potrzeby życiowe.
Co więcej, prognozy na przyszłość nie są optymistyczne. Już teraz mówi się, że podrzestry na zasiłki pielęgnacyjne mogą ulec zmianom, co dodatkowo wpłynie na sytuację finansową osób zależnych od takich świadczeń. W 2024 roku świadczenie pielęgnacyjne nadal będzie wymagało przedstawienia odpowiednich zaświadczeń i może być ograniczone czasowo, co może powodować dodatkowy stres.
Krok 1: Zrozumienie kryterium dochodowego w gminie jest kluczowe – dla osoby samotnej wynosi ono 776,00 zł. Wzrost dochodu, będący wynikiem wsparcia, powoduje, że osoby w skali dochodowej przenoszą się do wyższej grupy, gdzie ulgi mogłyby wykazywać inne wartości.
W kolejnym kroku, sprawdzając opłaty za usługi MOPS w 2024 roku, widzimy, że koszty za godzinę są różne: 36,31 zł za podstawowe, a nawet do 39,81 zł za specjalistyczne. Dla niepełnosprawnej osoby, która przekracza określone progi dochodowe (300% do 400% dochodu), nie ma nadziei na ulgi i zmuszona jest ponosić pełne koszty.
Czy rząd ma pomysł na reformę tego nieefektywnego wsparcia? Pewne jest, że potrzeba zmian na lepsze, aby osoby potrzebujące nie były karane za otrzymane wsparcie. Przypominam, że w dalszej perspektywie przewiduje się zmiany w systemie świadczeń, które mogą dotknąć wielu Polaków. MOPS zmienia zasady, a osoby w trudnej sytuacji stają przed dylematem, czy lepiej zrezygnować ze wsparcia czy ponosić wyższe koszty usług. Bez wątpienia temat ten zasługuje na większą uwagę społeczną!