Kraj

Jak Oskar Dorosz stał się kontrowersyjnym uzdrowicielem

2025-02-03

Autor: Andrzej

Jeśli marzysz o tym, aby stać się uzdrowicielem, wystarczy, że założysz biały kitel, dumnie założysz stetoskop na szyję, a na swojej stronie internetowej użyjesz tytułu "doktor" z jakimś dopiskiem. Choć to nie jest nielegalne, pamiętaj, żeby inni mówili za ciebie, że dokonujesz medycznych cudów. Ciekawostką jest, że wiele osób długo daje w to wiarę.

Historia Oskara Dorosza to doskonały przykład tego, jak internetowe środowisko uzdrowicieli i kontrowersyjnych specjalistów potrafi wykreować swoiste mity. 25-letni Dorosz zdobył popularność, kopiując często dosłownie teorie i wypowiedzi uzdrowicieli takich jak Jerzy Zięba czy Hubert Czerniak.

Niestety, wiele osób zgłasza się z informacjami o szkodliwych działaniach Dorosza, w tym pani Wiola, która spędziła 67 dni na OIOMie.

Pomimo zgromadzonych dowodów, prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie Dorosza. Dziś przyznają, że był to poważny błąd i traktują tę sprawę bardzo serio.

Rodzina uzdrowicieli

Jednak Dorosz nie działa w próżni. Jego ojciec, Bogusław Tęczar, był organizatorem kontrowersyjnych konferencji pod hasłem "Czego ci lekarz nie powie", które stały się swoistym festiwalem dla uzdrowicieli i naturopatów.

Oskar Dorosz nie ukończył studiów medycznych i nie ma odpowiedniego przygotowania, ale dzięki solidnemu marketingowi staje się znaną twarzą w świecie naturopatii. Skorzystał z promocji na okładkach czasopism, co dodaje mu wiarygodności w oczach potencjalnych pacjentów.

Na Instagramie i Facebooku Dorosz zdołał zgromadzić setki tysięcy obserwujących. Jego kontrowersyjne tezy dotyczące działań medycyny akademickiej i promocje konsultacji online za 350 zł stały się normą. Jego wpływ w internecie zwiększa się z dnia na dzień, przyciągając kolejnych zwolenników.

Słabe podstawy naukowe

Jednak historia Dorosza prowadzi także do granicy szkodliwości - zwłaszcza, gdy promuje ekstremalne dawki suplementów, jak w przypadku wspomnianej witaminy D3. Lekarze i naukowcy podnoszą wątpliwości co do metod działania Dorosza. Jego afirmacja stosowania dużych dawek substancji, które mogą być wciąż niezweryfikowane, nie tylko budzi kontrowersje, ale także niebezpieczeństwo zdrowotne.

Eksperci alarmują, że stosowanie DMSO, które zaleca, może prowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych. Słowa Dorosza są pełne nieścisłości - wprowadza w błąd pacjentów, którzy błędnie interpretują jego porady jako medyczne.

W efekcie można spotkać osoby, które zaczęły przyjmować niewłaściwe suplementy i rezygnowały z medycznych interwencji. Historia pani Kamili, która zaprzestała leczenia i zaczęła przyjmować zalecane przez Dorosza środki, kończy się hospitalizacją.

Jak długo jeszcze Oskar Dorosz będzie mógł działać bezkarnie? Obecnie sprawa jest w toku, a rosnąca liczba poszkodowanych wydaje się alarmować o konieczności poważniejszej interwencji ze strony organów ścigania.

Oprócz tego, istnieje potrzeba zwiększenia świadomości społeczeństwa na temat dezinformacji i szkodliwości, jakie może przynieść irracjonalne poleganie na tzw. uzdrowicielach.

To wyzwanie nie tylko dla medycyny, ale i dla każdego z nas - trzeba uczyć się rozróżniać prawdę od kłamstwa w świecie, w którym każdy może stać się samozwańczym specjalistą.