Jak skutecznie budować mięśnie po 40-tce? Trener Maeda dzieli się sprawdzonymi wskazówkami!
2025-05-28
Autor: Magdalena
Maeda, zainspirowany Bruce'em Lee, rozpoczął swoją przygodę z treningiem już jako ośmiolatek. Przez lata zdobywał doświadczenie jako trener personalny, zyskując nie tylko znakomitą sylwetkę, ale także epizody w filmach. Niestety, w 2012 roku, tuż po swoich 40-tych urodzinach, usłyszał przerażającą diagnozę: rak jelita grubego w III stadium, co wymusiło na nim poważną operację i półroczną chemioterapię.
To doświadczenie znacząco wpłynęło na jego podejście do treningu. "Chciałem mieć potężny silnik jak z wyścigówki, ale zapomniałem o hamulcach. Uczę się teraz, jak skoordynować całą maszynę," przyznaje Maeda.
Rozpocznij od podstaw: kluczowe ćwiczenia
Choć Maeda czasem prezentuje nietypowe ćwiczenia na swoich profilach społecznościowych, podkreśla, że większość ludzi nie potrzebuje skomplikowanych ruchów – przynajmniej na początku. "Skuteczny trening siłowy nie musi być trudny. Zbyt złożone ćwiczenia zwiększają ryzyko kontuzji," zaznacza.
Po 40-tce koncentrował się głównie na podstawowych ruchach: martwych ciągach, przysiadach czy wymachach kettlem. "To są fundamenty, które zbudowały moją sylwetkę," dodaje.
Progresywne przeciążenie – klucz do sukcesu
Fundamentem rozwoju siły i masy mięśniowej jest progresywne przeciążenie, czyli regularne zwiększanie obciążenia w tych samych ćwiczeniach. Gdy już opanujesz podstawy, możesz wprowadzać nowe warianty, które urozmaicą trening i poprawią mobilność oraz równowagę.
Rucking – efektywny sposób na dodatkowe godziny ruchu
Jednym z ulubionych sposobów Maedy na utrzymanie formy jest rucking, czyli marsz z obciążeniem. Często nosi 20-kilogramowy plecak i spaceruje przez 30 minut, co najmniej pięć razy w tygodniu. "Wciągnąłem to do mojej rutyny w trakcie rekonwalescencji po chorobie," mówi.
Rucking jest doskonałym sposobem na budowanie wytrzymałości i siły, a jednocześnie eliminuje konieczność dodatkowego czasu spędzonego na siłowni.
Mniej znaczy więcej – nie zapominaj o regeneracji
Dawniej Maeda wierzył w zasadę "no pain, no gain", ale teraz ostrzega przed takim podejściem. "Nie polecam programów opartych na agresji i sile woli. Życie i tak bywa wystarczająco trudne," podkreśla.
Zamiast kończyć trening wyczerpanym, lepiej zostawić sobie energię na kolejne dni, nawet jeśli oznacza to wcześniejsze zakończenie sesji.
Trening bez sprzętu dla tych, którzy dopiero zaczynają
Maeda rekomenduje, aby początkujący zaczynali od ćwiczeń, które można wykonać w domu. Proponuje prostą 'drabinkę treningową':
• 1 przysiad, 1 pompka • 2 przysiady, 2 pompki • 3 przysiady, 3 pompki • … aż do 5 powtórzeń lub do momentu, gdy kolejne stają się zbyt trudne.
Z czasem można zwiększać liczbę powtórzeń oraz modyfikować ćwiczenia, wprowadzając wykroki, podciąganie, martwy ciąg na jednej nodze czy burpees.