Jarosław Kaczyński na Miesięcznicy Smoleńskiej: "To się skończy!"
2025-05-10
Autor: Ewa
Miesięcznica Smoleńska pod ostrzałem kontrmanifestacji
W sobotę Jarosław Kaczyński wziął udział w kolejnej miesięcznicy smoleńskiej, która odbyła się pod pomnikiem ofiar katastrofy lotniczej. Jego wystąpienie na Placu Piłsudskiego w Warszawie było jednak permanentnie zakłócane przez kontrmanifestantów, którzy wykrzykiwali oskarżenia.
Kaczyński o odpowiedzialności władz Warszawy
Podczas swojego krótkiego wystąpienia Kaczyński skupił się na regularnych kontrmanifestacjach, które zakłócają obchodzenie rocznicy. "Mamy za chwilę wybory. Pan Trzaskowski, prezydent Warszawy, mógłby w prosty sposób powstrzymać to łamanie prawa, które ma tu miejsce" – podkreślił.
Czy Warszawa się zmieni?
Kaczyński stwierdził, że działania, które odbywają się pod pomnikiem, są "sprzeczne z prawem" i wyraził nadzieję, że sytuacja ulegnie zmianie wraz z nadchodzącymi wyborami, w których PiS stawia na swojego kandydata, Karola Nawrockiego.
Mimo przeszkód, miesiąc po miesiącu
Prezes PiS zapewnił, że mimo zakłóceń, jego ugrupowanie będzie nadal organizować miesięcznice. "Będziemy tu przychodzić, niezależnie od tego, co ci ludzie będą wyprawiać. Pamiętajcie, że odpowiedzialność za to, iż w Polsce nie można spokojnie obchodzić tej wielkiej tragedii, leży w rękach obecnych rządzących" – dodał.
Kaczyński nie owija w bawełnę: "Bezczelne łamanie prawa"
Kaczyński ocenił działania pozostających w kontrze manifestantów jako "bezczelne łamanie prawa". "Miejmy nadzieję, że przyjdzie czas, w którym to się skończy" – stwierdził, nawiązując do nadziei na zwycięstwo w nadchodzących wyborach.
Interwencja policji?
Na zakończenie, Rafał Bochenek zwrócił się do policji, aby podjęła interwencję w sprawie zakłóceń. "Apeluję o reakcję na to, co tutaj się dzieje. To jest wasz obowiązek" – zaznaczył.