Jarosław Królewski: Problem kibiców Wisły jest większy niż kiedykolwiek
2024-10-10
Autor: Tomasz
Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków, udzielił niedawno wywiadu w programie „Tętno Piłki” na Goal.pl, gdzie omawiał sytuację kryzysową dotykającą jego klub od ponad roku, a mianowicie zbojkotowanie meczów przez fanów. Królewski ostrzega, że obecna sytuacja może prowadzić do jeszcze poważniejszych konsekwencji, które mogą zagrażać bezpieczeństwu zarówno kibiców, jak i zawodników.
Wiele dyskusji koncentruje się wokół braku zaangażowania PZPN w ustalenie rozwiązań ułatwiających powrót kibiców na trybuny. Królewski zauważył, że obecna ustawodawstwo dotyczące imprez masowych jest lukratywne i skomplikowane. Przekonywał, że trudno w tej sytuacji podejmować decyzje, które pozwoliłyby na sportową rywalizację, wskazując, że brak kibiców na meczach wyjazdowych znacznie utrudnia im osiąganie dobrych wyników.
Prezes podkreślił, że w momencie, gdy kibice Wisły zaczynają się mieszać z fanami innych drużyn, możemy mierzyć się z poważnym zagrożeniem. Królewski zwrócił uwagę na fakt, że hiszpańska futbolowa społeczność musi skupić się na poszukiwaniu rozwiązań, które pozwolą uniknąć eskalacji napięć na stadionach. Wspomniał również, że dotychczasowe działania, takie jak pisma czy odwołania do PZPN, nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, a media i opinia publiczna zdaje się nie przywiązywać wystarczającej wagi do problemu.
Zastanawiając się nad różnymi pomysłami na rozwiązanie sytuacji, Królewski wspomniał o możliwości bojkotu jednego z meczów, co miało miejsce podczas finału Pucharu Polski. Kiedy nasi piłkarze zdecydowali się zainicjować opóźnienie meczu, było to wyrazem solidarności z kibicami, którzy są obecnie marginalizowani.
Warto również zaznaczyć, że niezależnie od tego, jakie decyzje podejmą kluby, odpowiedzialność za bezpieczeństwo publiczne leży w rękach organizeatorów meczów. Królewski nie ukrywał, że postrzega tę sytuację jako tragikomedię, cytując: „Niektóre decyzje dotyczące band kibicowskich są tak absurdalne, że można poczuć się jak w komediach Monty Pythona.”
Na koniec Królewski podkreślił, że odmienny punkt widzenia w tej sprawie oferuje pozytywną drogę do przodu, i że jedynym sposobem na zakończenie tej sytuacji jest przemyślana wspólna praca nad regulacjami i współpraca z innymi klubami i organami odpowiedzialnymi.