Jeremy Sochan bronił MVP, ale Spurs ponownie przegrywają!
2024-10-31
Autor: Katarzyna
Oklahoma City Thunder, niepokonani w tym sezonie, potwierdzili swoją dominację w meczu przeciwko San Antonio Spurs, pokonując ich 105:93. Kluczową rolę w obronie jednego z głównych kandydatów do zdobycia nagrody MVP, Shai Gilgeous-Alexandera, odegrał Jeremy Sochan. Polak spędził na boisku najwięcej minut ze swojego zespołu, grając aż 31 minut i notując 17 punktów, 9 zbiórek oraz 4 asysty.
Gilgeous-Alexander zakończył mecz z dorobkiem 18 punktów, jednak jego występ nie był nadzwyczajny - trafił tylko 7 na 20 rzutów, w tym zaledwie 2 na 10 zza łuku. San Antonio Spurs potrafili zneutralizować jego grę przez dłuższą część meczu, ale to nie przyczyniło się do zmiany losów spotkania.
Pierwsza połowa meczu zakończyła się przewagą Thunder o 15 punktów (59:44), co dało im solidną podstawę do dalszej gry. Po przerwie Spurs próbowali gonić wynik, ale brak dyscypliny w ofensywie i aż 22 straty z ich strony zadecydowały o ich trzeciej porażce w czwartym meczu tego sezonu.
Warto dodać, że mecz przyciągnął uwagę z uwagi na starcie dwóch młodych gwiazd, Victora Wembanyamy i Cheta Holmgrena. Wembanyama, mimo dużych oczekiwań, tylko dwukrotnie trafił do kosza, zdobywając zaledwie 6 punktów, podczas gdy Holmgren wykazał się lepszą formą, notując 19 punktów dla Thunder.
Justin Dort z Oklahoma City zakończył mecz z najlepszym wynikiem – 20 punktami. Spurs z pewnością muszą zwrócić uwagę na swoje problemy z obroną i oddawaniem piłki, jeśli chcą poprawić swoje osiągnięcia w tym sezonie.
Mimo słabiej rozpoczętego sezonu, pojawiają się pozytywne sygnały w zespole Spurs, zwłaszcza od Sochana, który ma swoje miejsce jako kluczowy gracz drużyny. Jednak żeby odwrócić swoje losy, będą musieli intensywniej pracować nad eliminowaniem strat oraz poprawą skuteczności rzutów.
Ostateczny wynik spotkania: Oklahoma City Thunder - San Antonio Spurs 105:93 (26:19, 33:25, 23:26, 23:23)