Jerzy Stuhr: Miłość, która trwała do końca. Jego żona smakuje pustkę po odejściu ukochanego
2025-05-17
Autor: Anna
Jerzy Stuhr - znany aktor z niezwykłą historią
Jerzy Stuhr, ikona polskiego teatru, został przyjęty na studia w szkole teatralnej, mimo że miał już po 23. urodzinach. Musiał uzyskać specjalne pozwolenie ministra kultury, ponieważ przekroczył limit wieku. W rozmowie wyznał: "Zachciało mi się studiować po 23. urodzinach, czyli po przekroczeniu limitu wieku, jaki wtedy obowiązywał kandydatów na studentów szkół teatralnych".
Trudne początki i pierwsza miłość
W Krakowie, w PWST, Jerzy spotkał Basię Kóską, swoją przyszłą żonę. Wspólnie dorastali na bełchatowskim podwórku, a ich miłość zrodziła się w szkolnych korytarzach. Jerzy musiał pracować zarobkowo, aby utrzymać rodzinę, ucząc języka polskiego w liceum, a potem jako wodzirej w Estradzie Krakowskiej.
Miłość na scenie i w życiu
W romantycznej scenerii klubu "Pod Przewiązką" Jerzy oświadczył się Basi, co zapamiętał jako magiczną chwilę. Posiadali dwójkę dzieci, Macieja i Mariannę, nazywając je "owocami miłości".
Rodzinne więzi i artystyczne talenty
Maciej Stuhr, będący ulubionym dzieckiem Jerzego, również poszedł w ślady ojca, debiutując obok niego. "Od genów się nie ucieknie" - śmiał się Maciej, który był nie tylko aktorem, ale i synem dumnym z rodzinnej tradycji.
Barbara Sztuhr: serce rodziny
Barbara, żona Jerzego, była silną podporą rodziny, łącząc karierę skrzypaczki z wychowaniem dzieci. Wspominała, jak ważna była dla nich rola partnerstwa i przyjaźni.
Trudne chwile i nieuchronność śmierci
W 2011 roku, na krótko przed 40. rocznicą ślubu, Jerzy dowiedział się o nowotworze. Pomimo różnych przeciwności losu, w 2023 roku nowotwór powrócił, a aktor zmagał się z chorobą aż do 9 lipca 2024 roku, kiedy to zmarł.
Basia na nowo w życiu bez Jerzego
Basia przyznała, że Jerzy nie zdawał sobie sprawy, że odchodzi. Po jego śmierci powiedziała: "Trudno przyzwyczaić się do tej pustki, jaka po nim została. W łóżku szukam jego dłoni... Teraz uczę się, jak przeżyć każdy dzień sama, bez niego".