Świat

Jimmy Carter: Rolnik, który został prezydentem USA

2024-10-01

Autor: Andrzej

Od najmłodszych lat Jimmy Carter znał wartość ciężkiej pracy. Jego rodzina żyła z uprawy ziemi, prowadzenia małego sklepu oraz z pracy jego matki, Lillian, która była położną.

Jimmy pomagając rodzinie, zbierał bawełnę, orzeszki ziemne i oszczędzał pieniądze ze sprzedaży, które potem inwestował. Jednak jego marzeniem nie było życie farmera, ale służba w wojsku.

Ukończył Akademię Marynarki Wojennej w Annapolis i zgłosił się do programu podwodnych łodzi atomowych, a później zyskał renomę w amerykańskiej komisji energii atomowej. W wieku 28 lat został wysłany do Kanady, gdzie kierował zespołem, który pomagał w usuwaniu skutków awarii reaktora nuklearnego. Dorosłość i wyzwania, które stawił sobie, kształtowały jego charakter.

Po śmierci ojca, w wieku 29 lat, Carter powrócił na rodzinne farmy w Plains, gdzie zmierzył się z trudnościami finansowymi i niskimi plonami. Jego żona, Rosalynn, początkowo sceptyczna wobec powrotu do rodzinnego miasteczka, szybko dostosowała się i stała się znakomitą księgową farmy.

Jimmy i Rosalynn poznali się, gdy mieli odpowiednio 3 i 18 lat. Ich znajomość przerodziła się w miłość, a po zakończeniu studiów wzięli ślub. Byli partnerami nie tylko w życiu osobistym, ale również w polityce, gdzie Rosalynn skutecznie wspierała Jimmy'ego w jego dążeniach do zdobycia miejsca w senacie i gubernatorstwie.

Carter, mimo że osobiście nie był znany, zyskał sympatię Amerykanów dzięki bezpośrednim spotkaniom w trakcie kampanii prezydenckiej. Wejście do Białego Domu wiązało się z szeregiem wyzwań, w tym z kryzysem energetycznym i inflacją, które obnażyły słabości jego prezydentury.

Z biegiem czasu jego popularność spadła głównie z powodu kryzysu zakładników w Iranie, co wpłynęło na jego przegraną w walce o reelekcję w 1980 roku.

Po zakończeniu kadencji Carter wrócił do Plains, gdzie z żoną zaangażowali się w pomoc potrzebującym, budując domy dla ubogich. Mimo możliwości zarobienia milionów na przemówieniach, Carter zdecydował się oddać swoje honoraria na cele charytatywne, podkreślając, że nigdy nie dążył do bogactwa.

Jimmy Carter aktywnie uczestniczył w życiu swojej wspólnoty, uczył w szkółce niedzielnej i organizował liczne wydarzenia charytatywne. Ostatnio jego żona Rosalynn zmarła 19 listopada 2023 roku w wieku 96 lat, pozostawiając za sobą nie tylko wspomnienia, ale i trwały wpływ na życie wielu ludzi.