Julia Nawalna: 'Będę ubiegać się o prezydenturę Rosji!'
2024-10-21
Autor: Marek
Julia Nawalna, żona zmarłego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, ogłosiła swoje plany związane z przyszłością polityczną Rosji. W wywiadzie dla BBC oznajmiła, że pragnie ubiegać się o urząd prezydenta, a jej cel to przeprowadzenie wolnych i uczciwych wyborów w kraju, gdzie obecnie rządzi Władimir Putin. Przypomnijmy, że mąż Julii zmarł w lutym tego roku w kolonii karnej, co zdaniem wielu obserwatorów było wynikiem długotrwałej opresji ze strony rosyjskich władz.
Nawalna nie kryje emocji związanych z tragedią rodzinną. Od momentu śmierci Aleksieja, duma i determinacja dotyczące przyszłości ich dzieci – 23-letniej Daszy i 16-letniego Zachara – stały się dla niej priorytetem. "Musimy walczyć o lepsze jutro dla naszej młodzieży. Nie mogę pozwolić, aby strach przed Putinem kształtował ich życie" – stwierdziła Nawalna.
Podczas rozmowy podkreśliła, jak ważne jest dla niej nie tylko dążenie do sprawiedliwości, ale także odpowiedzialność jako matki. Wspomniała również, że jej mąż nigdy nie bał się wyzwań, co było jednym z powodów jej miłości do niego. "Rozumiałam, że Aleksiej chciał wrócić do Rosji, aby inspirować innych, aby nie bali się walczyć o swoje prawa" – dodała.
Julia Nawalna jednak obawia się, że jej plany mogą zostać pokrzyżowane przez obecny reżim. Nadal nie ma możliwości swobodnego opuszczenia kraju i obawia się o swoje bezpieczeństwo.
Dalsza część wywiadu dotyczyła międzynarodowej reakcji na śmierć jej męża, którą nazwała "ironią". Wezwała światowych liderów, aby nie bali się Putina i podejmowali zdecydowane kroki przeciwko jego reżimowi. "Nie chcę, aby Putin był ukrywany w luksusowym więzieniu z komputerem. Powinien odbyć karę w rosyjskim więzieniu, tak jak Aleksiej nie dostał żadnego ulgowego traktowania" – powiedziała.
Nawalna nie ma wątpliwości co do odpowiedzialności Putina za śmierć jej męża i zapowiada, że Fundacja Antykorupcyjna, którą prowadzi, ujawni dowody na jego przestępcze działania. "To jest tylko kwestia czasu, kiedy wszystko ujrzy światło dzienne. Nie spocznę, dopóki nie ujawnimy całej prawdy" – zakończyła rozmowę Julia Nawalna, wzbudzając nadzieję wśród swoich zwolenników.