Kamil Grabara zaskakuje... Co mówił 8 miesięcy temu? Oto wszystkie szczegóły!
2024-08-29
Autor: Magdalena
Kamil Grabara znów wywołuje burzę w mediach po niedawnych powołaniach Michała Probierza na mecze Ligi Narodów z Szkocją (5 września) i Chorwacją (8 września). Nowego bramkarza Wolfsburga zabrakło w gronie czterech powołanych: Łukasza Skorupskiego, Marcina Bułki, Bartłomieja Drągowskiego oraz Bartosza Mrozka. Internauci nie szczędzą komentarzy na temat jego nieobecności, a były obrońca reprezentacji Polski, Michał Żewłakow, niejeśli skrytykował decyzje trenera.
Oto, co Grabara mówił kilka miesięcy temu. W rozmowie z Mateuszem Borkiem w "Kanale Sportowym", 25-latek próbował bagatelizować swoją nieobecność w kadrze. Przyznał, że jest przekonany, że w przyszłości stanie się numerem 1 w reprezentacji. - „Trenuję, gram mecze i to tyle, co mogę zrobić” - mówił.
Jednak kontrowersyjne słowa Grabary sprzed ośmiu miesięcy, w których stwierdził, że „nie chce być trzecim bramkarzem”, nieco kontrastują z jego obecną postawą. Temat ten wywołuje sporo emocji wśród kibiców, którzy podkreślają, że konkurencja powinna być zdrowa, zwłaszcza po odejściu Wojciecha Szczęsnego na emeryturę.
Grabara komentował też, że nie uważa bycia numerem 3 za coś wartościowego, jeśli Szczęsny pozostaje numerem 1. Podkreślił, że woli skupić się na własnym rozwoju. – „Wolałbym cztery dni wolnego niż tydzień trenowania na zgrupowaniu” – dodał w rozmowie. I chociaż Grabara przyznaje, że nie był powołany ze względu na jego sytuację zdrowotną, to wielu fanów zauważa, że jego słowa z przeszłości mogą świadczyć o braku zaangażowania w reprezentację.
Obecnie, Waldemar Fornalik, były selekcjoner, zwraca uwagę, że Grabara mógłby zawodowo wykorzystać tę szansę na budowanie swojej marki w drużynie narodowej. W obliczu wielu spekulacji i konfliktów, które mogą wyjść z zażartych dyskusji, Grabara staje przed prawdziwym wyzwaniem, aby udowodnić swoją wartość na boisku. Mimo że pozycja w bramce może być w zasięgu, liczy się determinacja i ciężka praca. Czy Grabara wróci i przełamie negatywny obraz, który sam sobie stworzył?