Rozrywka

Kanye West zmusił żonę do pozowania nago na gali Grammy? "Odrażająca, podła osoba"

2025-02-04

Autor: Andrzej

Kanye West i jego żona, Bianca Censori, wywołali spore kontrowersje podczas ostatniej gali Grammy. 30-letnia projektantka zaskoczyła wszystkich przezroczystą suknią, którą miała na sobie bez bielizny. Incydent ten zdumiał uczestników gali, a plotki głoszą, że para została "wyproszona" z wydarzenia przez ochronę.

Kanye zdecydował się jednak stanąć w obronie swojej żony. W wywiadzie dla "The Sun" raper twierdził, że występ Bianki to przejaw sztuki, i ich obecność na gali miała na celu zwrócenie uwagi na ważne kwestie. Jak podkreślił, nikt nie ma prawa dyktować mu, co ma robić, a nawet jeśli by się to zdarzyło, na pewno zrobiłby swoje zdaniem.

Entuzjazm artysty i jego niekonwencjonalne podejście spotkały się z falą krytyki. Wiele osób z branży muzycznej oraz mediów wzywa do wykluczenia Kanye i Bianki z przyszłych ceremonii. Alyssa Farah Griffin, prowadząca "The View", nazwała incydent "przełomowym punktem" i dodała, że nie chce widzieć Westa na czerwonych dywanach. „Mam nadzieję, że z jego partnerką wszystko w porządku, bo ta sytuacja była bardzo niekomfortowa dla wielu kobiet” – stwierdziła.

Warto zauważyć, że to nie pierwszy raz, gdy Censori zaskakuje swoimi strojami. W przeszłości wielokrotnie wywoływała kontrowersje swoimi odważnymi stylizacjami. Incydent w Grammy wywołał także oburzenie w mediach społecznościowych, gdzie internautki komentowały temat z empatią, twierdząc, że Censori jest "ofiarą" sytuacji.

Swoje niezadowolenie wyraziła również była współprowadząca "The View", Meghan McCain. W usuniętym poście na platformie X stwierdziła, że od dawna chce, aby Kanye West "zostawił nas wszystkich w spokoju" oraz określiła go mianem "odrażającej, podłej osoby". Dodała również, że Censori jest "ofiarą i zakładniczką".

Dalsze reperkusje po tym incydencie mogą być poważne dla Kanye Westa. Jak donoszą źródła, mógł on stracić kontrakt wart 20 milionów dolarów na koncerty w Japonii. Inwestorzy wycofali się z umowy, obawiając się kontrowersyjnego zachowania rapera na gali Grammy, zwłaszcza w kontekście rosnącej siły ruchu #MeToo w tym kraju. Jak mówi informator, będzie to dla niego duży cios, ponieważ przez ostatni rok mieszkał w Tokio.

Kiedy kontrowersje opadną, z pewnością będziemy mogli o nich usłyszeć jeszcze nie raz, a same wydarzenia na Grammy w tym roku z pewnością na długo pozostaną w pamięci zarówno fanów, jak i krytyków.