Karolina Rozwód wycofuje rezygnację ze stanowiska: 'Czułam się zastraszana!'
2024-11-05
Autor: Anna
Karolina Rozwód, była dyrektorka Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF), postanowiła zmienić zdanie i wycofać swoją rezygnację z dnia 30 października, którą złożyła pod presją. W liście adresowanym do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, skierowanym do minister Hanny Wróblewskiej, Rozwód ujawnia, że jej wcześniejsze decyzje były wymuszone groźbami i zastraszaniem.
Powody, dla których Rozwód zrezygnowała, są powiązane z próbą dymisji wicedyrektorki PISF, Kamili Dorbach. Powód był poważny – Dorbach miała zataić zaginięcie ważnych dokumentów dotyczących finansów byłego dyrektora PISF, co ujawniono podczas kontroli. Rozwód po konsultacjach z prawnikiem postanowiła odzyskać utracone stanowisko, stwierdzając, że cała sytuacja była przykładem wywierania na nią presji.
Jak wskazuje Rozwód, podczas spotkania z minister Wróblewską usłyszała, że podpisanie umowy dotacyjnej z firmą Aurum Film Bodzak Hickinbotham może pociągnąć ze sobą problemy prawne, co miało ogromny wpływ na jej stres. Przekonywała, że nie miała zamiaru działać w złej wierze, a podpisanie umowy odbyło się na podstawie przekazanych jej informacji. Wyraźnie zaznacza też, że naciski ministerialne były dla niej bardzo niekomfortowe oraz, że prosiła o dodatkowy czas na przemyślenie sprawy – co spotkało się z odmową.
Krytyczna reakcja środowiska filmowego nie każe na siebie długo czekać. Grzegorz Łoszewski, prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich, wyraża ogromne zaniepokojenie zaistniałą sytuacją. Jego zdaniem, szybka i nagła zmiana na stanowisku dyrektorskim w PISF jest niepokojąca dla całego środowiska filmowego, które ma wielkie nadzieje związane z nowymi rządami w instytucie.
Filmowcy dostrzegają również zagrożenie związane z planowaniem produkcji. Łoszewski dodaje: 'Działania w obliczu niepokoju o przyszłość instytutu i wywiązanie się z oraz z nadawanych dotacji mogą kosztować nas wszystkie nadzieje na kreatywne projekty w przyszłości.'
Również Irena Strzałkowska, prezeska Krajowej Izby Producentów Audiowizualnych, podkreśla, że środowisko producentów filmowych odczuwa atmosferę chaosu oraz lęku o przyszłość ustaleń budżetowych na nadchodzące projekty. 'Wszystko jest zawieszone, a w każdej chwili możemy znaleźć się w centrum tajfunu niepewności,' powiedziała.
Sytuacja na linii ministerstwo – instytut budzi obawy, że kolejne miesiące mogą przynieść istotne trudności w realizacji filmów i produkcji telewizyjnych w Polsce. Jak informują nas źródła, już wkrótce mają się odbyć posiedzenia komisji, które przyznają fundusze na nowe projekty. Jest to kluczowy moment, który mogą zaważyć na przyszłości polskiej kinematografii.