Sport

Katastrofa! Maria Żodzik miała walczyć o medal, a skończyła w cieniu skandalu!

2024-08-02

Autor: Michał

Polska lekkoatletka, Maria Żodzik, miała być jedną z głównych pretendentek do medalu w skoku wzwyż. Niestety, emocje wzięły górę, a wynik eliminacji był dla wszystkich szokiem. Żodzik skoczyła zaledwie 183 cm, co jest o 14 cm mniej od jej życiowego rekordu. Minimum kwalifikacyjne wynosiło 197 cm, jednak nawet wynik 192 cm był poza jej zasięgiem.

Co poszło nie tak? Tego nie wiemy. Maria Żodzik ominęła media szerokim łukiem, zignorowała prośby o wywiad i odwróciła się plecami do kamer oraz dziennikarzy. Zarówno polscy publicyści, jak i jej fani byli zaskoczeni takim zachowaniem.

"Rozczarowanie jest zrozumiałe, ale tego nie da się wytłumaczyć."

Polska lekkoatletyka ma wiele nadziei – Anita Włodarczyk, Wojtek Nowicki, Paweł Fajdek, Natalia Kaczmarek, Pia Skrzyszowska – to nazwiska, które budzą respekt. Radosław Piesiewicz, prezes PKOl-u, przewidywał sukcesy, ale miał też pewne wątpliwości. I niestety, te okazały się słuszne.

Żodzik to zawodniczka, która od dwóch lat mieszka w Polsce i trenuje w Podlasiu Białystok. Jej karierę znacząco skomplikowała sytuacja w Białorusi, z której uciekła. Trzy lata po ostatnim starcie dla tego kraju, dostała zgodę na reprezentowanie Polski.

Pomimo osobistego rozczarowania, oczekiwania wobec sportowców dotyczą również ich relacji z mediami. Brak komunikacji i unikanie pytań to zachowanie, które nie sprzyja budowaniu pozytywnego wizerunku. Maria mogła po prostu przeprosić i odmówić wywiadu, zamiast unikać kontaktu.

Białorusini zrujnowali jej marzenia o igrzyskach

Dla Żodzik były to pierwsze igrzyska olimpijskie. W 2021 roku białoruskie władze sportowe, mimo jej kwalifikacji, nie pozwoliły jej wziąć udziału w zawodach z powodu braku wymaganych badań antydopingowych. Federacja zapomniała zorganizować niezbędne kontrole, co sprawiło, że Żodzik, mając kwalifikację, nie została wysłana do Tokio.

Tym razem zabrakło szczęścia i formy sportowej. Mimo wszystko życzymy Marii, aby za cztery lata w Los Angeles cień skandalu odszedł w zapomnienie, a ona mogła przywołać polskie powiedzenie „Do trzech razy sztuka!” – i zdobyć medal dla Polski!