Kebab z automatu? Lukas Podolski planuje rewolucję w Polsce
2024-08-28
Autor: Andrzej
Lukas Podolski, były reprezentant Polski w piłce nożnej, zmienia oblicze gastronomii. Niedawne otwarcie pierwszego oddziału jednostki Circus, oferującego kebaby w Berlinie, przy Kottbusser Tor, to zapowiedź większych ambicji na rynku polskim. Jeśli innowacyjna koncepcja podbijania rynku przy użyciu automatów vendingowych odniesie sukces, może się okazać, że jedzenie z automatu stanie się nowym standardem.
Jednym z głównych atutów tej technologii jest oszczędność na kosztach pracy. Automaty gastronomiczne, takie jak planowane przez Circus, eliminują potrzebę zatrudniania pracowników na małych lokalizacjach, co może przyspieszyć rozwój sieci. Koszt jednego automatu wynosi około 200 tys. euro, co stanowi dużą inwestycję, ale w dłuższej perspektywie może przynieść znaczne oszczędności.
Póki co, Circus nie ma jeszcze rzeczywistych klientów, a jego umowy z operatorami kantyn w Pekinie i dostawcami cateringu w Niemczech pozostają na etapie deklaracji. Jednak poważne plany na przyszłość zakładają rozszerzenie działalności o kantynę na berlińskim lotnisku, a także uruchomienie pierwszego oddziału z robotami w Kolonii lub Düsseldorfie planowane na 2025 rok.
Interesująco brzmi również informacja o automatach, które będą zdolne przygotować dania w ciągu zaledwie dwóch do czterech minut. Umożliwią one serwowanie nawet ośmiu porcji jednocześnie, korzystając z małych garnków podgrzewanych indukcyjnie. Zamówienia będą składane na ekranie dotykowym, co przypomina terminale używane w popularnych sieciach fast food.
Współzałożyciel Circus, Nikolas Bullwinkel, nie zamierza ograniczać się jedynie do rynku niemieckiego. W ciągu kilku lat marzy o globalnym sukcesie ze swoimi robotami kuchennymi. Circus, choć wciąż w fazie rozwoju, ma ambitne plany na przyszłość. Bullwinkel zainwestował w różne technologie, a jego rywalizacja na rynku z innymi start-upami jak Goodbytz, które już prowadzi zrobotyzowaną kuchnię, może przyczynić się do szybkiego rozwoju branży gastronomicznej.
Niemiecki rynek restauracyjny boryka się z problemem braku pracowników, co czyni automatyzację jeszcze bardziej atrakcyjną. Wiele restauracji i stołówek nie jest w stanie utrzymać długich godzin otwarcia, co rodzi wiele wyzwań. Sandra Warden, dyrektor Niemieckiego Stowarzyszenia Hoteli i Restauracji (Dehoga), potwierdza, że brak wykwalifikowanej siły roboczej stawia branżę przed ogromnymi problemami.
Sodexo, jedna z wiodących firm cateringowych, dostrzega w tym szansę. Współpraca z Goodbytz, oferującymi zautomatyzowane kuchnie, ma na celu wypełnienie luk w zatrudnieniu. Młoda firma planuje dalsze współprace i już nawet posiada listę oczekujących klientów.
Podsumowując, projekt Lukasa Podolskiego oraz jego współpracowników to nie tylko krok w kierunku innowacji kulinarnych, ale także odpowiedź na współczesne wyzwania rynku pracy. Czy Polacy przyjmą kebab z automatu z otwartymi ramionami? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – gastronomiczna rewolucja już się zaczęła!