Kiepski prezent na czterdzieste urodziny: Katy Perry w muzycznym kryzysie
2024-10-25
Autor: Michał
Katy Perry, właściwie Katheryn Elizabeth Hudson, urodziła się 25 października 1984 roku w Santa Barbara w Kalifornii. Pochodzi z religijnej rodziny, gdzie jej ojciec był pastorem, co sprawiło, że od najmłodszych lat miała styczność z muzyką, zwłaszcza gospel. W 2001 roku, jeszcze jako Katy Hudson, wydała swój debiutancki album, który nie odniósł większego sukcesu, ale nie poddała się.
W 2007 roku nastąpił przełom, gdy podpisała kontrakt z wytwórnią Capitol Records. Rok później, w 2008 roku, wydała drugi album studyjny "One of the Boys", który zyskał ogromną popularność dzięki hitom "I Kissed a Girl" i "Hot n Cold". Album uplasował się na 33. miejscu wśród najlepiej sprzedających się płyt 2008 roku.
W latach swojej świetności Perry zyskała status supergwiazdy, a album "Teenage Dream" z 2010 roku przyniósł jej pięć singli na szczycie list przebojów, co stało się rekordem. Kolejny album "Prism", wydany w 2013 roku, także odniósł sukces, lecz nie był tak spektakularny jak jego poprzednik. Wydawało się, że Katy nie zamierza zwalniać tempa, ale wszystko zmieniło się po premierze albumu "Witness" w 2017 roku, który nie spełnił oczekiwań fanów i krytyków.
W międzyczasie Perry rozpoczęła karierę telewizyjną jako jurorka programu "American Idol", co zapewniło jej znaczne dochody, ale jej kariera muzyczna zaczęła tracić na znaczeniu. W 2020 roku wydała album "Smile", który niestety nie przyniósł żadnych hitów.
Jej najnowszy album, "143", miał być symbolicznym powrotem na szczyt, ale okazał się kolejnym zawodem. Wielu słuchaczy uznało to wydawnictwo za rozczarowujące, podkreślając, że Katy wydaje się nie nadążać za szybko zmieniającymi się trendami w muzyce pop. W tym czasie inne artystki, takie jak Lady Gaga czy Dua Lipa, wyprzedziły ją pod względem zarówno popularności, jak i kreatywności.
Wybór utworu "Woman’s World" na pierwszy singiel również okazał się nietrafiony, zamiast stać się hymnem kobiet, wywołał kontrowersje z powodu współpracy z producentem Dr. Lukiem, oskarżanym o nadużycia. Największym problemem albumu "143" był jednak brak spójności i oryginalności. W porównaniu do jej poprzednich hitów, takich jak "Roar" czy "Firework", Katy zdaje się gubić swój charakterystyczny styl, a nadmierna ilość auto-tune'a sprawia, że jej głos brzmiał bezosobowo.
Czy Katy Perry zdoła odnaleźć siebie w nowej rzeczywistości muzycznej, wkraczając w czwartą dekadę życia? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: jej kariera potrzebuje zastrzyku świeżości i pomysłów na nowo, jeśli ma odzyskać dawną chwałę.