Kim Dzong Un wzywa do 'pełnej gotowości' wobec wrogów
2025-02-28
Autor: Tomasz
Kim Dzong Un, przywódca Korei Północnej, podczas ostatnich testów rakietowych oświadczył, że 'zdolność do uderzenia stanowi niezastąpione narzędzie odstraszania i obrony'. Obserwując przebieg testów przez lornetkę, w charakterystycznym czarnym skórzanym płaszczu, był otoczony przez wysokiej rangi urzędników wojskowych.
To już czwarty test rakietowy Korei Północnej w tym roku, a drugi po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu. Północnokoreańskie media podały, że testowane rakiety przebyły dystans 1587 km w ciągu 130 minut, zanim 'dokładnie trafiły w wyznaczone cele'. Określenie pocisków jako 'strategiczne' sugeruje ich zdolność do przenoszenia głowic nuklearnych, co zostało zauważone przez południowokoreańską agencję Yonhap.
Reżim podkreśla, że celem tych ćwiczeń było wysłanie ostrzeżenia 'wrogom, którzy naruszają bezpieczeństwo kraju' oraz zademonstrowanie gotowości do wykorzystania 'różnorodnych środków operacji nuklearnych'. Kim Dzong Un wezwał do dalszego wzmacniania 'niezawodnej tarczy nuklearnej', jako fundamentu obrony suwerenności Korei Północnej.
Napięcie w regionie wciąż rośnie. Wojsko Korei Południowej wczoraj potwierdziło wykrycie startu kilku pocisków manewrujących, które skierowały się w stronę Morza Żółtego. Wobec tej sytuacji, południowokoreańskie oraz amerykańskie agencje wywiadowcze prowadzą analizy danych dotyczących lotu pocisków.
Warto zaznaczyć, że testy rakiet manewrujących, w przeciwieństwie do broni balistycznej, nie są objęte sankcjami Rady Bezpieczeństwa ONZ. To sprawia, że Pjongjang może unikać formalnych naruszeń międzynarodowych regulacji, chociaż sama demonstracja rakiet budzi poważne obawy wśród społeczności międzynarodowej.
Te ostatnie testy miały miejsce tuż przed rozpoczęciem wielkoskalowych manewrów wojskowych Freedom Shield, które są prowadzone wspólnie przez Koreę Południową i Stany Zjednoczone. Te manewry od dawna są krytykowane przez rząd w Pjongjangu, który wielokrotnie reagował na podobne działania pokazami siły militarnej, co dodatkowo zaostrza napięcia w regionie.