Rozrywka

Kinga Rusin dzieli się swoimi podróżami

2024-08-12

Autor: Tomasz

Kinga Rusin, znana prezenterka telewizyjna, żyje na walizkach od momentu, gdy w sierpniu 2020 roku zdecydowała się zakończyć współpracę z TVN i wyruszyć w świat. Towarzyszy jej partner Marek Kujawa, z którym odwiedzili m.in. Meksyk, Indie, Francję i Malediwy. Urodziny celebrytki były świętowane przez trzy dni w egzotycznej Kolumbii, a imieniny na dwóch karaibskich wyspach.

Niedawno Kinga Rusin wróciła na chwilę do Polski, by odpocząć na Mazurach. Jednak jedno z opublikowanych zdjęć wywołało kontrowersje. Ukazało ono widok z luksusowego hotelu, który mógłby równie dobrze znajdować się gdziekolwiek na świecie. To stało się źródłem ironicznych komentarzy.

Kontrowersje i odpowiedzi na komentarze

Pod jednym ze zdjęć, które opublikowała z wyspy Curaçao, pojawił się ironiczny komentarz: "Nie no, współczuję, słabiutko, mało flamingów? Nie wiem, jak to wytrzymujecie, i do tego ten napój jakiś mętny. Czekam na dalsze maruderstwo".

Rusin odpowiedziała na to jedynie uśmiechem. Jednak nie zawsze zachowuje taki spokój. Na pytanie, jak przeciętny Polak mógłby sobie pozwolić na podobne podróże, odpowiedziała dość stanowczo: "Na naszej podróżniczej drodze poznaliśmy ludzi (również z Polski), którzy np. podróżują i pracują na miejscu. Jak zarobią, ruszają dalej. Wszędzie można też znaleźć miejsca na każdą kieszeń. To wymaga czasu i sprytu, ale się da".

Jak znaleźć hotelowe perełki?

Rusin przyznała, że znalezienie odpowiedniego miejsca do zatrzymania się jest dla niej ogromnie ważne i wymaga dużego zaangażowania. "Kiedy podróżujemy, szukamy, w miarę możliwości, miejsc unikatowych, z duszą, omijamy natomiast duże, sieciowe hotele. Takie poszukiwania nie są łatwe i zabierają mnóstwo czasu. Bierzemy pod uwagę rankingi, oceny, recenzje gości, zdjęcia profesjonalne i te zamieszczane przez turystów. To, gdzie się zatrzymujemy, potrafi zmienić nasz odbiór całego miejsca" – napisała.

Klucz do sukcesu? Spryt i determinacja

Kinga Rusin wierzy, że nie ma rzeczy niemożliwych, jeśli ma się odpowiednią ilość sprytu i determinacji. Dzięki temu podejściu, każda podróż staje się przygodą pełną niezapomnianych przeżyć.

Czy faktycznie jest to możliwe dla każdego? Rusin twierdzi, że tak. I co więcej, że warto próbować, nawet jeśli droga do sukcesu może być kręta i pełna wyzwań.

Czy wpłynie to na wasze plany podróżnicze? Czy zgadzacie się z Kiną Rusin, że zaangażowanie i determinacja mogą otworzyć drzwi do niezwykłych podróży? Podzielcie się swoimi opiniami w komentarzach.