
Kłótnia na prawicy: TV Republika pod ostrzałem za naśladownictwo wPolsce24
2025-04-01
Autor: Marek
W ostatnią sobotę TV Republika zaskoczyła swoich widzów premierą nowego programu publicystycznego "Klub Republiki". W programie z udziałem Adriana Klarenbacha oraz zaproszonych ekspertów i publiczności, zaczęły pojawiać się głosy, które zwracały uwagę na uderzające podobieństwa do "Strefy starcia Michała Adamczyka", emitowanej przez wPolsce24 w tej samej porze.
Obydwa programy angażują publiczność; goście siedzą po dwóch stronach, podczas gdy widzowie mogą zadawać pytania i wyrażać swoje opinie. Jednak te podobieństwa nie umknęły uwadze przedstawicieli wPolsce24, w tym Michała Karnowskiego, który na platformie X skrytykował konkurencję za naśladowanie.
Karnowski zaznaczył, że zmniejszająca się średnia widownia powinna być sygnałem do przemyśleń i dodał ironicznie, że "niektórzy mają na myśli monopol". Słowa te konfrontują współzawodnictwo między prawicowymi stacjami telewizyjnymi, które zamiast współpracować, zaczynają rywalizować. Nie sprecyzował jednak, którzy członkowie branży według niego dążą do jednego dominującego głosu w mediach.
Na temat sytuacji z "Klubem Republiki" wypowiedział się również Michał Adamczyk, chociaż jego program musiał zmierzyć się z wieloma wyzwaniami, w tym prawnymi. Zapewnił, że nie obawiają się konkurencji, podkreślając, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy wPolsce24 odnotowało największy wzrost widowni wśród stacji informacyjnych.
Ostatecznie, ta kłótnia na prawicy ujawnia nie tylko napięcia pomiędzy różnymi stacjami, ale też szersze problemy, z jakimi borykają się prawicowe media w Polsce. Nie jest tajemnicą, że znikome różnice programowe i stylistyczne mogą prowadzić do poważnych konsekwencji w długiej perspektywie czasowej. Czy prawicowe stacje będą w stanie znaleźć swoją unikalną tożsamość, czy też poddadzą się monotonnemu powielaniu podobnych formatów?
W obliczu tych napięć, widzowie mogą mieć szansę na różnorodność w ofercie medialnej, co jest kluczowe dla zdrowego demokratycznego dyskursu.