Kobiety dłużej poczekają na równe płace! Rząd utknął w legislacyjnym impasie
2025-10-06
Autor: Agnieszka
Równość płac w obliczu szansy i wyzwań
Polska stoi przed kluczową zmianą, która ma szansę na eliminację różnic płacowych między kobietami a mężczyznami. Dzięki unijnej dyrektywie 2023/970, która nakłada obowiązek zapewnienia równego wynagrodzenia za tę samą pracę, nasze władze mają czas do 7 czerwca 2026 roku na wprowadzenie odpowiednich przepisów. Celem jest zamknięcie luki płacowej i zwiększenie przejrzystości w wynagrodzeniach.
Kto ma czuwać nad równością?
Na mocy dyrektywy, odpowiedzialność za monitorowanie tych zasad spoczywa na nowym organie ds. równości. Funkcja obejmuje nie tylko egzekwowanie obowiązujących przepisów, ale również zbieranie raportów dotyczących różnic w wynagrodzeniach w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 150 pracowników. Przedsiębiorcy będą zobowiązani do prezentacji szczegółowych analiz dotyczących różnic płacowych w swoich organizacjach.
Gdzie jest odpowiedzialny organ?
Niestety, sytuacja w Polsce jest skomplikowana. Choć kraj miał już odpowiedni organ, od lipca 2025 roku jego działalność została zawieszona, co oznacza brak ministerstwa ds. równości. Mimo iż w maju 2024 roku Katarzyna Kotula została powołana na stanowisko ministra, po rekonstrukcji rządu jej funkcje zostały ograniczone. Dziś jako sekretarz stanu, nie może krytycznie wpłynąć na legislację.
Impasy legislacyjne hamują postęp
Mimo że projekt ustawy dotyczący powołania nowego organu jest gotowy, utknął w „szufladzie” z powodu braku osoby odpowiedzialnej. Wprowadzenie konkretnej osoby jako lidera monitorowania równości wydaje się konieczne, ale zawirowania w ministerstwie sprawiają, że decyzje są wstrzymane. Niektórzy proponują, aby tę rolę pełnił minister pracy, jednak to także nie jest proste.
Pieniądze to klucz do zmian
Zgodnie z dyrektywą, państwo musi dostarczyć organom niezbędne zasoby finansowe do realizacji ich funkcji. W obliczu reform i zmian w budżecie, brakuje jednak konkretnych przydziałów dla organu zajmującego się równouprawnieniem. Ta sytuacja nie tylko opóźnia działania, ale również zwiększa frustrację kobiet, które na równe płace będą musiały poczekać jeszcze dłużej.
Czy coś się zmieni?
Zarówno instytucje odpowiedzialne, jak i obywatele muszą współpracować, aby wprowadzić zmiany, które przyniosą realne efekty. Awaryjne rozwiązania są konieczne, aby czas oczekiwania na równość płac nie stał się nieproporcjonalnie długi, a Polska mogła wreszcie zrealizować europejskie standardy równości wynagrodzeń.