Kolejny podmorski kabel na Bałtyku uszkodzony. Rosjanie mówią o "sile zewnętrznej"
2025-02-08
Autor: Katarzyna
Kabel podmorski, łączący Petersburg z Królewcem, został uszkodzony, jednak Rostelekom zapewnia, że nie wpłynie to na działanie sieci dla klientów. Naprawa już trwa, a według informacji prasowych uszkodzenie spowodowane było przez "zewnętrzną siłę".
Zaledwie kilka godzin po ogłoszeniu o uszkodzeniu, straż przybrzeżna Zatoki Fińskiej podała w mediach społecznościowych, że rosyjski statek rozpoczął prace nad naprawą innego kabla, który został zerwany w regionie. Naprawy odbywają się w strefie ekonomicznej Finlandii, gdzie wysłano również patrolowy statek do monitorowania sytuacji.
Fińska policja potwierdziła, że 27 grudnia dopuściła informację o uszkodzeniu kabli do resortu. Prawdopodobne przyczyny uszkodzeń wskazują, że mogły one być związane z manewrami rosyjskiego tankowca Eagle S, który realizował kurs z Petersburga.
Również nadawca Yle podaje, że uszkodzony kabel Baltika krzyżuje się z estońsko-fińskimi kablami, a jego naprawa związana jest z wieloma innymi incydentami na Bałtyku, w tym zerwaniem czterech innych kabli oraz połączenia elektroenergetycznego EstLink 2, które miały miejsce 25 grudnia. Sądząc po okolicznościach, to zjawisko może nie być przypadkowe i budzić niepokój wśród państw regionu.
Kabel Baltika, należący do Rostelekomu, ma długość około 1000 km, z czego około 380 km przebiega przez wyłączną strefę ekonomiczną Finlandii. Władze fińskie wyraziły zgodę na naprawę uszkodzonego fragmentu, a prace mają potrwać około tygodnia, w zależności od warunków pogodowych.
Cała sytuacja podnosi wiele pytań dotyczących bezpieczeństwa i stabilności infrastruktury podmorskiej w regionie, dobrze znanym z napięć politycznych i militarnych w ostatnich latach. Czy incydent może prowadzić do dalszego zaostrzenia sytuacji na Bałtyku? Obserwujcie rozwój wydarzeń!