Rozrywka

Kolekcjonerska edycja Dying Light za 1 250 000 złotych nie znalazła nabywcy - Techland z ulgą!

2025-02-24

Autor: Anna

24 lutego 2025, 11:54

Przed premierą Dying Light, Techland zaprezentował niezwykle kosztowną kolekcjonerską edycję gry, która w ofercie zawierała między innymi prawdziwy schron przeciw zombie. Mimo że cena wynosiła astronomiczne 250 tysięcy funtów (co przekłada się na ponad 1,2 miliona złotych), nikt nie zdecydował się na jej zakup, a przedstawiciele firmy są z tego faktu... zadowoleni.

Edycje kolekcjonerskie cieszą się dużym zainteresowaniem wśród fanów gier, jednak niezwykle wysoka cena sprawiła, że ta konkretna edycja, nazwana „My Apocalypse”, przekroczyła granice zdrowego rozsądku. Dlaczego tak drogi zestaw nie znalazł nabywcy? Oto, czego mogli się spodziewać potencjalni klienci:

- Figura Volatile w rozmiarze ludzkim; - Możliwość umieszczenia swojego zdjęcia w grze na modelu nocnego łowcy; - Własny schron przeciw zombie; - Lekcje parkouru; - Cztery kopie gry w steelbookach z autografami twórców; - Noktowizor i zestaw pieluch dla dorosłych; - Dwie pary słuchawek; - Wycieczka do siedziby Techlandu.

Zawartość wydania budzi respekt, jednak cena sprawiła, że nikt nie wyłożył tak dużej sumy. Jak ujawnili przedstawiciele firmy, był to zabieg marketingowy mający na celu zwrócenie uwagi na nadchodzącą premierę Dying Light. Public Relations były niesamowicie skuteczne - wszyscy rozmawiali o tej edycji, ale ostatecznie nie znalazła ona swojego właściciela. I mimo całego zamieszania, Techland wydaje się być zadowolony z obrotu spraw, co tylko podkreśla absurdalność całej sytuacji. Co myślicie o takich posunięciach? Czy macie swój własny pomysł na niecodzienną edycję kolekcjonerską?