Finanse

"Kompletny zamęt". Polska walka o reformę lotniczą w UE utknęła w martwym punkcie

2025-06-02

Autor: Jan

Bałagan i opóźnienia w przepisach europejskich

Reforma rozporządzenia UE 261/2004, mającego na celu ochronę praw pasażerów, już dawno spóźniona, budzi coraz większe kontrowersje. Rafael Schvartzman, wiceprezes Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych IATA na Europę, zwraca uwagę na destrukcyjną wartość obecnych przepisów, które nie sprzyjają konkurencyjności Unii Europejskiej.

Przepisy, które kosztują przewoźników miliardy

Rozporządzenie EU261/2004 obciąża przewoźników milionowymi odszkodowaniami z tytułu opóźnionych i odwołanych lotów. Od 2013 roku Komisja Europejska dostrzegła liczne luki w przepisach, jednak jak dotąd nie uprzedzili się do zmiany ich treści. Polska prezydencja w Radzie UE podjęła się trudnego zadania modernizacji tych regulacji.

Reformy w zawieszeniu?

Rafael Schvartzman krytykuje stan obecny: "Sądy zmieniały treść rozporządzenia ponad 80 razy, wprowadzając chaos prawny. Propozycje polepszające sytuację, jak podniesienie progu uprawniającego do odszkodowania z 3 do 5 godzin, stoją w kolejce do zatwierdzenia przez Komisję Europejską."

Dlaczego nie dostajesz odszkodowania?

W sytuacji opóźnienia lub odwołania lotu, pasażerowie mogą liczyć na odszkodowanie od 250 do 600 euro. Przewoźnicy, obawiając się wysokich kosztów, często unikają konieczności wypłaty odszkodowania, kierując się argumentem o niewłaściwych przyczynach opóźnienia, co dodatkowo komplikują europejskie sądy.

Polska proponuje zmiany