Koniec ery w lubelskim szpitalu: Sławny kardiochirurg rezygnuje!
2025-06-18
Autor: Marek
Skrót wydarzeń w lubelskim szpitalu
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Lublinie zyskał rozgłos, gdy w lutym na leczenie trafił tam prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Po incydencie, w którym jego nazwisko zarejestrowano jako NN, dyrektor szpitala, Piotr Matej, zapewnił, że wszyscy pacjenci korzystają z takich samych warunków.
Polityczna afera w tle
Szpital nieprzypadkowo stał się miejscem dla znanych polityków. Niekwestionowanym dowodem były wcześniejsze wizyty innych przedstawicieli PiS, takich jak poseł Marcin Romanowski. Nowe informacje wskazują, że pracownicy szpitala podjęli działania, gdy NFZ odmówił finansowania nowo otwartego oddziału kardiochirurgii.
Walka o fundusze na kardiochirurgię
Lekarz z szpitala, Andrzej Ciołko, krzyczy: "Politycy nie czekają jak inni pacjenci!" Podczas konferencji prasowej ujawniono, że szpital boryka się z ogromnym zadłużeniem z powodu braku kontraktu z NFZ, pomimo wydania trzech milionów na nowy oddział.
Rezygnacja znanego kardiochirurga
Nieoczekiwanie, z dniem 1 czerwca, prof. Michał Zembala zrezygnował z kierowania oddziałem. Sytuacja wokół nowego oddziału staje się coraz bardziej napięta, a krążyły plotki o jego zagranicznych zobowiązaniach, co rzekomo wpłynęło na jego brak zaangażowania w walkę o rządowe fundusze.
Niezadowolenie wśród personelu i sytuacja pacjentów
Marszałek województwa Jarosław Stawiarski ostrzega, że oddział kardiochirurgii jest niezwykle potrzebny w regionie z najwyższymi wskaźnikami zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych. NFZ podtrzymuje jednak, że dostępy do usług są wystarczające.
Przychylność przyszłości czy kłopoty obecności?
Zintensyfikowane działania marszałka i zbiórka podpisów nie przyniosły skutku. NFZ sugeruje, że oddział nie jest potrzebny, ale sprawa nie jest zakończona. Obiecują rozwój ośrodka do 2026 roku, czy to wystarczy, by zatrzymać nagły odpływ specjalistów?
Co dalej dla pacjentów?
Prawdziwym wyzwaniem dla regionu pozostaje zapewnienie dostępu do wysokospecjalistycznych zabiegów cardiochirurgicznych. Jak zakończy się ta walka o pieniądze i zdrowie lubelskich pacjentów?