Koniec erze Lewandowskiego w Barcelonie? Co się naprawdę dzieje!
2025-02-07
Autor: Katarzyna
W ostatnich dniach w hiszpańskich i polskich mediach pojawiają się doniesienia o możliwym przedłużeniu kontraktu Roberta Lewandowskiego z Barceloną. Choć wszędzie mówi się o automatycznym przedłużeniu umowy, rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. Lewandowski, 36-letni napastnik, ma umowę z Katalończykami do końca czerwca 2026 roku. Warto jednak zwrócić uwagę na klauzulę w umowie, która daje klubowi możliwość wcześniejszego zakończenia współpracy, jeśli Polak nie rozegra przynajmniej 55% meczów w danym sezonie.
Nie ma jednoznacznych przesłanek, że Barcelona zrezygnuje z Lewandowskiego automatycznie, zwłaszcza jeśli zawodnik dozna kontuzji. Mimo to, niepokojące są opinie kibiców oraz ostatnie decyzje trenera Hansi Flicka. W ostatnim meczu z Valencią, Lewandowski przesiedział na ławce, a Ferran Torres błyszczał, zdobywając hat-tricka. W efekcie, wielu fanów domaga się dłuższego pozostania Polaka na ławce, co może być niepokojącym sygnałem dla obecnej pozycji Lewandowskiego w drużynie.
Największym zmartwieniem Lewandowskiego powinno być to, co dzieje się w zarządzie Barcelony. Po zmaganiach z finansowym fair play, klub ostatecznie ustabilizował swoje finanse. To oznacza, że Barcelona może planować nowe zakupy, a ich celem może być nowy napastnik. Pojawia się nawet nazwisko Erlinga Haalanda, jednak jego transfer wydaje się mało realny, dopóki Barcelona nie przesiedli się na nowe Camp Nou. Bardziej prawdopodobny jest transfer Viktor Gyökeresa ze Sportingu Lizbona, który notuje świetne wyniki.
Fani mogą być czujni, ponieważ to, że klub rozważa pozyskanie nowego napastnika, sugeruje, że przyszłość Lewandowskiego w Barcelonie stoi pod znakiem zapytania. Choć Polak zdobywa bramki, zarząd może mieć wątpliwości co do jego długoterminowego pobytu w klubie. Jest oczywiste, że kibice Barcelony cenią wybitnych zawodników, ale w momencie, gdy nowa gwiazda wkroczy na scenę, mogą być bezwzględni.
W obliczu tej sytuacji Lewandowski powinien zejść na ziemię i dostosować swoje plany. Choć przekonuje, że nie ma zamiaru opuszczać Barcelony, czeka go prawdziwa próba charakteru w nadchodzących miesiącach. Jeżeli klub rzeczywiście zrezygnuje z płacenia mu wymaganych kwot, może być zmuszony do znalezienia nowego miejsca i nowej drużyny. To z pewnością nie byłyby łatwe decyzje, jednak głęboko zaniepokojeni fani są gotowi na wszystko, gdyż przyszłość ich drużyny, jak i samego Polaka, staje się coraz bardziej niepewna.