Koniec z rosyjskim gazem? UE stawia na całkowite embargo!
2025-10-19
Autor: Katarzyna
Unijna rewolucja w sektorze energetycznym!
W poniedziałek, 20 października, w Luksemburgu odbędzie się historyczne spotkanie ministrów energii państw Unii Europejskiej. Celem jest zatwierdzenie rozporządzenia, które ma na celu stopniowy zakaz importu rosyjskiego gazu oraz ropy. Choć nie wszystkie państwa są jednogłośne, wydaje się, że dokument przejdzie bez poważnych przeszkód, a Polskę w negocjacjach reprezentować będzie minister energii, Miłosz Motyka.
Koniec rosyjskiego gazu do 2028 roku?
Zgodnie z planem Komisji Europejskiej, Unia ma zakończyć import rosyjskiego gazu – zarówno tego przesyłanego rurociągami, jak i w formie skroplonej (LNG) – do 1 stycznia 2028 roku. W międzyczasie wprowadzone zostaną konkretne ograniczenia, które mają przygotować państwa członkowskie do tego kroku.
Już od 1 stycznia 2026 roku zostanie wprowadzony zakaz importu gazu na podstawie umów zawartych po 17 czerwca 2025 roku. Ponadto, krótkoterminowe kontrakty mają wygasnąć do 17 czerwca 2026 roku, co ma zablokować możliwość zawierania nowych umów z rosyjskimi dostawcami.
Kłopoty dla Słowacji i Węgier?
Dla krajów lądowych, takich jak Słowacja i Węgry, przewidziano dłuższy okres przejściowy. Mogą one korzystać z gazociągów do końca 2027 roku, jednak także one będą musiały ostatecznie zakończyć import surowców z Rosji.
Pomimo krytyki ze strony Węgier i Słowacji, ich sprzeciw nie wystarczy, by zatrzymać rozporządzenie. Komisja Europejska przewiduje głosowanie kwalifikowaną większością, co oznacza, że 15 z 27 państw reprezentujących co najmniej 65% ludności Unii może to zatwierdzić.
Nowe przepisy w obliczu wojny!
Obecne rozporządzenie jest kontynuacją działań podjętych po wybuchu wojny w Ukrainie, kiedy UE wprowadziła pierwsze ograniczenia na transport ropy. Celem jest całkowite wycofanie rosyjskich surowców z unijnego rynku do końca 2027 roku.
Komisja zaproponowała również restrykcje wobec importu rosyjskiego LNG, które mają obowiązywać już od 1 stycznia 2027 roku. To może być jedna z najszybszych reakcji na potrzeby rynkowe oraz wymagania polityczne, aby Europa całkowicie odcięła się od rosyjskich surowców.
Czy Słowacja i Austria staną na drodze?!
Jednak proces legislacyjny w przypadku pakietu sankcyjnego jest znacznie bardziej skomplikowany, ponieważ wymaga jednomyślności. Słowacja domaga się przesunięcia terminu decyzji na unijny szczyt, a Austria chce złagodzenia sankcji wobec rosyjskiego oligarchy Olega Deripaski.
Realne uzależnienie wciąż trwa!
Mimo presji, rosyjski gaz nadal płynie do Europy – dane wskazują, że LNG z Rosji nadal kupują takie państwa jak Belgia, Holandia, Francja, Hiszpania i Portugalia. Rurociągami surowiec trafia do Grecji, Węgier i Słowacji. To pokazuje, że mimo politycznej woli w Brukseli, uzależnienie od rosyjskich surowców nie zostało jeszcze całkowicie przełamane.
Nowe przepisy mają na celu zmianę tej rzeczywistości, wprowadzając twarde prawo oraz klarowne terminy.