Nauka

„Koniec żartów z pijanymi za kółkiem! Czas na poważną rozmowę”

2025-06-17

Autor: Piotr

Mimo coraz surowszych przepisów dotyczących nietrzeźwych kierowców, problem ten wciąż nie został rozwiązany na polskich drogach. W 2025 roku kary za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu mają wzrosnąć, jednak liczba tych, którzy decydują się na jazdę po spożyciu, nadal rośnie.

Nawet jeśli kara pozbawienia wolności do 3 lat, zakaz prowadzenia pojazdu oraz wysokie grzywny zdają się zniechęcać, niektórzy wciąż ignorują prawo. Psycholożka Karolina Kownacka, specjalizującą się w uzależnieniach, podkreśla, że problem, jakim jest jazda po alkoholu, jest bardziej złożony, niż się wydaje.

Pijani kierowcy to nie żart!

Sytuacji, w której znane osoby prowadzą po alkoholu, często traktujemy jak materiał do żartu. Tworzymy memy, a nawet śpiewamy piosenki o „pijanych błędach”, co tylko potęguje bagatelizowanie problemu.

„Zdarzenia z udziałem pijanych kierowców są niestety zbyt częste i wciąż pomimo kampanii edukacyjnych oraz obowiązujących przepisów, zdarza się to na polskich drogach” – mówi Kownacka.

Jak działa umysł uzależnionego?

Psycholożka zwraca uwagę, że osoby uzależnione od alkoholu często mają fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Utrata kontroli nad piciem prowadzi do obniżonej zdolności osądzania sytuacji oraz przewidywania konsekwencji swoich działań.

Kownacka zaznacza, że nawet niewielka ilość spożytego alkoholu wpływa na refleks, koordynację i percepcję, co stwarza poważne zagrożenie na drodze.

Niezwykle ważne jest działanie społeczne

Jako społeczeństwo często zamykamy oczy na to, co się dzieje wokół nas. Zamiast reagować, machamy ręką na kolejne wyskoki znanych osób.

„To nie jest temat do żartów. Powinniśmy reagować, zabierać kluczyki, dzwonić po pomoc, stawiać granice, ponieważ pijani kierowcy stanowią śmiertelne zagrożenie, nie tylko dla siebie, ale i dla innych” – apeluje Kownacka.

Refleksja nad sobą

Każdy z nas powinien zadać sobie pytanie, czy naprawdę chcemy tolerować sytuację, w której ktoś wsiada za kierownicę po alkoholu. Wszelkie przyzwolenie na takie zachowanie może kończyć się tragicznie.

„Nie ma miejsca na tłumaczenie czy wybielanie. Osoby, które doświadczają problemu alkoholowego, potrzebują konfrontacji z rzeczywistością, a nie ochrony” – kończy psycholożka.

To pytanie, które powinniśmy traktować z najwyższą powagą: czy ignorując pijanych kierowców, nie stawiamy siebie i innych w niebezpieczeństwie? Zmiana podejścia do problemu leży w naszych rękach.