Finanse

"Konsument umarł". Ekonomiści komentują dramatyczne dane o sprzedaży detalicznej

2024-10-22

Autor: Magdalena

Sprzedaż detaliczna w Polsce odnotowała znaczący spadek, wynoszący 3% r/r we wrześniu 2024 roku. W ujęciu miesięcznym spadek wyniósł nawet 5,7%. Takie dane prezentuje Główny Urząd Statystyczny (GUS), który wskazuje, że fenomen ten dotyczy większości grup towarowych.

"Sprzedaż detaliczna w cenach stałych we wrześniu 2024 roku była niższa o 3% w porównaniu do września ubiegłego roku, podczas gdy we wrześniu 2023 roku spadek wyniósł zaledwie 0,3%. W porównaniu do sierpnia 2024 roku odnotowano dramatyczny spadek o 5,7%. W okresie styczeń-wrzesień 2024 sprzedaż wzrosła o 2,6% r/r, w stosunku do spadku o 3,4% w analogicznym okresie 2023 roku" – mówi GUS.

Po zredukowaniu wpływu czynników sezonowych, sprzedaż detaliczna we wrześniu 2024 roku była o 6,7% niższa niż w sierpniu.

Największy spadek sprzedaży w porównaniu do września 2023 roku odnotowano w kategorii "tekstylia, odzież, obuwie", gdzie zmniejszenie wyniosło aż 12,5%. Również spadki wystąpiły w grupach: "meble, RTV, AGD" (-8%), "żywność, napoje i wyroby tytoniowe" (-7,6%), "paliwa stałe, ciekłe, gazowe" (-4,8%) oraz "prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach" (-2,8%).

Ogromne zaskoczenie wśród analityków.

Eksperci z mBanku nie kryją swojego zaskoczenia, stwierdzając wprost: "Konsument umarł. Sprzedaż detaliczna we wrześniu jest fatalna, a wyniki całkowicie odbiegają od prognoz. Co tu się podziało? Problemy widać praktycznie w każdej kategorii. Gdyby nie sprzedaż samochodów, sytuacja byłaby jeszcze gorsza".

Zwracają także uwagę na fakt, że możliwe cięcia stóp procentowych są trudniejsze do uzasadnienia w obliczu takich danych. "Silnik konsumpcji się zatarł, a zaskoczenie było absolutnie bezprecedensowe. Sytuacja na rynku pracy oraz stan koniunktury są wciąż niepewne, a dane GUS mogą sugerować efekty jednorazowe" – dodają ekonomiści.

Jednocześnie analitycy zwracają uwagę na pozytywne wiadomości z sektora usług, które w lipcu 2024 roku odnotowały znaczący wzrost. "Usługi zdają się radzić sobie znacznie lepiej niż sprzedaż towarów. Na ten moment możemy wyciągnąć dwa wnioski: 1) sprzedaż jest słaba, ale konsumpcja może wyglądać znacznie lepiej w nadchodzących miesiącach; 2) istnieje duża szansa, że listopad przyniesie odmianę w sprzedaży."