Świat

Kontrowersje wokół tajemniczego urzędnika Trumpa: Czy naprawdę urodził się na Malcie?

2025-07-09

Autor: Andrzej

Kulisy zamachów kadrowych w Białym Domu

Za kulisami administracji Trumpa wydarzenia nabierają tempa, a w centrum uwagi znajduje się Sergio Gor. Zgarniając całą uwagę, odpowiada on za projekt wymiany aż 4 tysięcy urzędników w ramach wprowadzanych zmian. Dziennik "Washington Post" nie bez powodu określa go jako "może najpotężniejszego człowieka, o którym nigdy nie słyszałeś".

Zamieszanie wokół miejsca urodzenia Gora

Jednak wokół Gora krąży pewien mrok i tajemnica. Dziennikarze zauważyli jego niechęć do ujawnienia miejsca swojego urodzenia. W jego wypowiedziach jedynie zdawkowo padało, że nie pochodzi z Rosji – jak donosi "Times of Malta". Co więcej, w artykule "New York Post" pojawiła się informacja, że Gor rzekomo urodził się na Malcie.

Fakty mówią co innego

Zaskakującym obrotem sprawy, maltański dziennik odkrył, że Gor faktycznie urodził się w Taszkencie jako Gorochowski w 1986 roku. Warto przypomnieć, że Taszkent był wówczas częścią ZSRR, co tylko dodaje niepewności do jego historii.

Maltańska obrona urzędnika

W obliczu tych zarzutów, Ian Borg, minister spraw zagranicznych Malty, stanął w obronie Gora. Podkreślił jego silne związki z Maltą, zaznaczając, że to tutaj się kształcił, a jego znajomość języka maltańskiego jest znakomita. Według Borga, Gor utrzymuje również silne i trwałe relacje z tym krajem.

Co dalej z Gorem i administracją Trumpa?

Chaos wokół Sergio Gora stawia pytania o przyszłość jego roli w Białym Domu i o to, jak wszystko to wpłynie na ogólną sytuację polityczną w Stanach Zjednoczonych. Czy jego przeszłość ujrzy światło dzienne, a może pozostanie w sferze tajemnic? Czas pokaże!