Rozrywka

Kontrowersje wokół Taylor Swift: Czy skopiowała Luny? Polska artystka komentuje!

2025-10-16

Autor: Michał

Czy Taylor Swift zainspirowała się Luną?

Temat, który rozgrzewa media społecznościowe: czy Taylor Swift mogła zapożyczyć elementy kompozycji od polskiej piosenkarki Luny? Artystka, która w 2024 roku brała udział w preselekcjach do Eurowizji z utworem "The Tower", nagle stała się centralną postacią międzynarodowej dyskusji.

Setki filmów na TikToku porównują utwory

Na TikToku lawinowo pojawiają się filmy porównujące fragmenty obu piosenek. Użytkownicy zwracają uwagę na podobieństwa w budowie melodii, rytmie refrenu i zbieżności tekstowej. "To dosłownie ta sama linia melodyczna, tylko wolniejsza!" - komentują internauci. "Niech Luna pozew złoży, bo brzmi to tak samo!"

Fani sugerują inspirację ze strony Taylor

Niektórzy sądzą, że Swift mogła usłyszeć utwór Luny, kiedy ta promowała "The Tower" w Europie. "Ona nagrywała z producentami ze Szwecji, a tam wszyscy śledzą Eurowizję - to możliwe, że siłą rzeczy się natknęła" - spekulowano na forach.

Luna z dystansem reaguje na kontrowersję

Sama Luna utrzymuje spokój w tej sytuacji. W rozmowie z Plotkiem stwierdziła, że nie widzi w tym pretekstu do konfliktu: "To piękny znak od Wszechświata. Muzyka krąży między artystami jak energia; czasem spotykamy się w podobnych miejscach. Może nasze drogi z Taylor kiedyś się przetną" - przekazała artystka.

Zamieszanie przekuwa w pozytywną energię

Luna, która zapowiedziała premierę nowego singla na Halloween, postanowiła obrócić zamieszanie na swoją korzyść. "Zapiszcie datę, żeby posłuchać go przed Taylor Swift!" - dodała z uśmiechem.

Taylor Swift w ogniu oskarżeń o plagiat

To nie pierwszy raz, gdy Taylor Swift staje w obliczu oskarżeń o plagiaty. W 2017 roku została pozwana przez członkinie grupy 3LW, które zarzuciły jej wykorzystanie frazy "cause the players gonna play and the haters gonna hate" w przebojowym "Shake It Off". Swift tłumaczyła w sądzie, że nigdy wcześniej nie słyszała tej piosenki.

Ostatecznie sąd oddalił pozew, uznając, że sporne wersy są "zbyt banalne, by podlegały ochronie praw autorskiej".