Finanse

Kontrowersje wokół zakazu silników spalinowych: europejski polityk nazywa go błędem!

2025-02-11

Autor: Piotr

W obliczu rosnącej wizji Europy bez samochodów spalinowych, wiele osób zadaje sobie pytanie, czy politycy naprawdę zrozumieli wyzwania związane z wprowadzeniem elektromobilności. Braki w infrastrukturze ładowania, wysokie koszty zakupu pojazdów elektrycznych oraz opór kierowców wobec nowinek technologicznych sprawiają, że cel całkowitego przejścia na napędy elektryczne wydaje się coraz bardziej odległy.

Przemysł motoryzacyjny w kłopotach z powodu decyzji polityków

Jens Gieseke, europarlamentarzysta z Europejskiej Partii Ludowej, niedawno stwierdził, że "zakaz stosowania silników spalinowych z 2023 r. był błędem". To zdanie pokazuje, że wielu decydentów zaczyna dostrzegać, iż tak radykalne zmiany nie mogą być wprowadzone w tak krótkim czasie. Powinni oni uwzględnić różne alternatywne paliwa, które mogłyby ograniczyć emisję CO2 zamiast całkowitej rezygnacji z silników spalinowych. Pamiętajmy, że energia elektryczna generowana przez elektrownie węglowe nie jest rozwiązaniem ekologicznym.

Choć ekologia jest istotnym temat, nie można zignorować obaw niemieckiego przemysłu samochodowego. Po okresie boomu mamy do czynienia z kryzysem, a wysokie ceny samochodów mogą jeszcze wzrosnąć w obliczu nadchodzących kar za nadmierne emisje CO2. Szacuje się, że kary na rynku motoryzacyjnym mogą sięgnąć nawet 16 miliardów euro.

Obecność chińskich producentów, którzy szybko zdobywają rynek europejski, również wprowadza niepokój. Dzięki bezcłowemu importowi, różnice cenowe między samochodami europejskimi a chińskimi stają się nie do zaakceptowania, co prowadzi do konieczności nałożenia ceł na chińskie produkty.

Elektryczne ciężarówki stoją w miejscu

Frustracja związana z elektryfikacją dotyczy nie tylko aut osobowych. Sektor transportowy również boryka się z problemami. Producenci ciężarówek oferują modele elektryczne, ale brakuje realnych klientów gotowych na ich zakup. Choć ceny są jednym z czynników, równie istotna jest różnica w kosztach eksploatacji pojazdów spalinowych i elektrycznych. Niemiecki Daimler zauważa, że wysoka cena energii elektrycznej w Niemczech sprawia, że firmy transportowe mogą bardziej zarabiać na pojazdach z silnikiem Diesla niż na elektrykach.

Jednym z możliwych rozwiązań tego problemu mogłoby być uwzględnienie emisji CO2 w opłatach drogowych dla ciężarówek. Niemiecki system już działa, ale taki mechanizm powinien obowiązywać również w innych krajach członkowskich. Niestety, wdrożenie tego systemu zapewne wpłynie na wzrost kosztów transportu, co może zniechęcić do elektryfikacji sektora.

Podsumowując, Europa staje przed wyzwaniem pogodzenia celów ekologicznych z rzeczywistością przemysłu motoryzacyjnego i transportowego. Zbliżamy się do krytycznego momentu, w którym decyzje polityczne muszą być przemyślane i oparte na rzeczywistych potrzebach rynkowych. Inaczej kontrowersje związane z zakazem silników spalinowych mogą tylko pogłębić kryzys w europejskiej motoryzacji.