Kontrowersyjna 'czarna lista' Trumpa: Czego nie możesz już powiedzieć w nauce?
2025-02-05
Autor: Piotr
Szok w świecie nauki!
Po objęciu urzędowania przez Donalda Trumpa, prezydent USA znacznie zmienił zasady dotyczące finansowania badań naukowych. Policie spoleczne, takie jak różnorodność, równość i integracja (DEI) zostały w zasadzie zawieszone, a administracja ogłosiła wojnę ideologii gender. To spowodowało, że 28 stycznia Narodowa Fundacja Nauki (NSF) zawiesiła wypłatę grantów i zapowiedziała, że wszystkie projekty badawcze będą poddawane dokładnej analizie zgodności z nową polityką.
Odmrożenie grantów
Jednakże 2 lutego NSF ogłosiła odmrożenie grantów po licznych protestach ze strony środowiska akademickiego. Mimo to analiza projektów wciąż trwa, a według "The Washington Post", kluczowym kryterium stał się język używany w pracach badawczych. NSF sporządziło tzw. "czarną listę" słów, na które szczególnie zwraca się uwagę, a które mogą przesądzić o przyszłości projektów badawczych.
Kontrowersyjna lista słów
Na liście znalazły się kontrowersyjne słowa takie jak: "trauma", "nierówność", "antyrasizm", "uprzedzenia", "wykluczenie", "różnorodność", "płeć", "mowa nienawiści", "integracja" oraz co niezwykle szokujące, "kobieta" i "kobiety". Ważne jest to, w jakim kontekście te słowa są używane. Na przykład, użycie "dostępności" w kontekście DEI może negatywnie wpłynąć na ocenę projektu, ale „dostępność cyfrowa” nie będzie traktowana w ten sam sposób.
Wpływ na badania naukowe
Profesor Darby Saxbe z Uniwersytetu Południowej Kalifornii, która ujawniała szczegóły dotyczące weryfikacji, zaznacza, że lista ta może wpływać nie tylko na badania dotyczące społeczeństwa czy gender, ale również na projekty dotyczące nauk ścisłych. Niezależnie od kierunku badań, każdy projekt przeglądany jest przez dwóch urzędników, a ich prace muszą przejść skomplikowany proces weryfikacji.
Obawy naukowców
Przypuszcza się, że na chwilę obecną weryfikowane są projekty o wartości około 10 tysięcy grantów. Ze względu na ogłoszone zmiany, naukowcy zasłaniają się obawą o przyszłość swoich badań oraz o wolność słowa w nauce. Dyskusja na ten temat wciąż trwa, a wielu akademików wyraża obawy, że takie działanie może doprowadzić do autocenzury w środowisku badawczym. Jakie będą dalsze skutki tych decyzji? Czy nauka stanie się polem bitwy ideologicznej?