Świat

Korea Północna zrywa ostatnie więzi. Zniszczono drogi i tory

2024-10-15

Autor: Andrzej

Wydarzenia na Półwyspie Koreańskim przybierają dramatyczny obrót. Władze Korei Północnej wysadziły część dróg i torów kolejowych, które łączyły obie Koree, co potwierdziło Południowokoreańskie Dowództwo Połączonych Szefów Sztabów. Decyzja ta wpisuje się w szerszą strategię Kim Dzong Una, który na początku roku zapowiedział, że Północ będzie dążyć do całkowitego odcięcia się od Południa.

Drogi łączące Paju na południu z Kaesong na północy, a także linie kolejowe wzdłuż wschodniego wybrzeża, są teraz nieaktywne. Wojsko Korei Południowej zareagowało ostrym strzałami, co może eskalować napięcia między oboma krajami.

Inżynieryjne i strategiczne wysadzenie połączeń komunikacyjnych było zapowiadane od co najmniej kilku miesięcy, a jego celem jest umocnienie obronności północnokoreańskiej granicy. Warto zaznaczyć, że drogi te były wykorzystywane sporadycznie, głównie w okresach odprężenia między Seulem a Pjongjangiem po szczycie w 2000 roku.

Kim Dzong Un już w styczniu ogłosił konieczność „fizycznego i całkowitego” odcięcia obu państw. Odniósł się także do idei zjednoczenia, którą jednoznacznie odrzucił, definiując Koreę Południową jako wroga. Eksperci wskazują, że takie działania mogą zapoczątkować nowy, niebezpieczny etap w relacjach koreańskich.

Na domiar złego, Północ już wcześniej zbroi swoje siły zbrojne, a prezydent Korei Południowej, Yoon Suk-yeol, zwrócił uwagę na wzrastające zagrożenie militarne ze strony Pjongjangu. Atmosfera napięcia z pewnością nie sprzyja stabilności w regionie, a międzynarodowa społeczność z niepokojem obserwuje rozwój sytuacji.