Finanse

Koszmar Polaków w Rumunii: Hotel Grozy i Oczekiwania, Które Zniknęły w Nocy!

2025-08-12

Autor: Michał

Przerażeni turyści w nieodpowiednich warunkach

Polska rodzina, tuż po przylocie do Albanii, została brutalnie pozbawiona wymarzonego noclegu. Organizator podróży jednostronnie anulował rezerwację, a turyści trafili do Vlora International Hotel – miejsca, które w Internecie zdobyło jedynie negatywne opinie.

Niewiarygodna rzeczywistość hotelu

Przydzielony pokój nr 224 rozwiódł marzenia o luksusowych wakacjach. W momencie wejścia do pomieszczenia rzucały się w oczy pęknięte szyby oraz zrujnowana łazienka z brudną wodą, która gromadziła się tam przez długie godziny.

"W szafie nie dało się nic schować, a łazienka miała popękane płytki i dziury w ścianach. Drzwi wejściowe wyglądały, jakby ktoś je zdemontował, a w rogu stała lodówka z czarną pleśnią. To był koszmar!" – relacjonuje pan Daniel.

Brak komfortu i bezpieczeństwa

Na balkonie, zamiast widoku na morze, goście mieli przed sobą jedynie obraz zardzewiałych elementów technicznych. Rodzina czuła się oszukana i bezradna.

Zawód kulinarny

W hotelowej restauracji nadzieje na pyszne śniadania również zostały zniweczone. Codziennie serwowano ten sam, skromny zestaw: kiełbasę, jaja o nieprzyjemnym zapachu, a także rozgotowane ciastka. Croissanty znikały w mgnieniu oka!

Walka o komfort za granicą

Pan Daniel nie ukrywa swojego rozczarowania: "Czuliśmy się, jakby ktoś ukradł nam wakacje. Zamiast nadejścia radości, odczuwaliśmy jedynie strach o bezpieczeństwo naszych dzieci. Tak wyglądają wakacje, które miały być pełne relaksu?"

Kontrowersje w biurze podróży

Redakcja "Faktu" skontaktowała się z biurem podróży Oasis Tours w celu wyjaśnienia tej bulwersującej sytuacji. W odpowiedzi zapewniono, że reklamacja została przyjęta do rozpatrzenia, a dalsze kroki zostaną podjęte w trybie pilnym.

Niespodziewane zwroty akcji

W obliczu trudnych doświadczeń i niekończących się niewygód turyści zaczynają kwestionować nie tylko wybór destynacji, ale także organizatorów. "Jak to możliwe, że w 21 wieku takie warunki wciąż istnieją?" - pytają z niedowierzaniem.