Sport

Koszmar Polski trwa. Kiedy w końcu się to zmieni?

2024-10-12

Autor: Katarzyna

To już dziesięć lat od momentu, gdy Polska w niesamowity sposób pokonała Niemców 2:0. Ta pamiętna chwila jest dla nas jak latarnia morska w ciemnych wodach piłkarskiej rzeczywistości. Od tamtego czasu nasza reprezentacja przeszła wiele zmian, ale wciąż boryka się z problemem zdobywania punktów w meczach z najlepszymi drużynami. Michał Probierz, obecny selekcjoner, jeszcze nie zdobył punktu w starciach z potęgami futbolowymi. Fernando Santos, jego poprzednik, również nie miał szczęścia, porażki z Mołdawią i Albanią zakończyły jego przygodę na stanowisku. Włodzimierz Lubański twierdził, że nie ma drużyny, która by nas pokonała, ale realia są brutalne – jesteśmy daleko od sukcesów, na które tak bardzo czekaliśmy.

Mistrzostwa Europy pokazały, jak nieprzewidywalna jest piłka nożna. Grecy niedawno pokonali Anglię na Wembley, a Słowacja zdołała ograć Belgię. To dowód, że każdy może zaskoczyć, ale nie Polska. Nasza reprezentacja wciąż wraca myślami do meczu sprzed dekady z Niemcami, jedyna taka chwila wśród licznych rozczarowań.

Decydenci zapewniają nas, że sytuacja się poprawia, ale wyniki tego nie potwierdzają. Walczyliśmy z Holandią, Belgią czy Argentyną, ale jedynie remis z Francją uczynił niewielki postęp w naszym rozwoju. To, co obserwujemy pod wodzą Probierza, to powolny wzrost, ale wciąż daleko nam do rywalizacji na najwyższym poziomie. Zmiany w kadrze są zauważalne, ale lwią część siły ciągle stanowią ci sami zawodnicy, a ich rywalizacja w europejskich klubach nie przekłada się na sukcesy kadry.

Jednak nadzieja nadal istnieje. Michał Probierz zrozumiał, że potrzebujemy zwycięstwa. Odmienny potencjał, inna motywacja – to klucz do sukcesu. Adam Nawałka, który stworzył fundamenty pod dziesięcioletnią przypomnienie o zwycięstwie, powiedział, że takie zwycięstwo może zmienić motywację drużyny oraz zjednoczyć naród.

Polska nie chce być postrzegana jako wieczny przegrany, a zwycięstwo nad którąkolwiek z europejskich potęg, czy to Hiszpanią, Francją czy Portugalią, byłoby krokiem w stronę zmiany narracji. To sprawiłoby, że gracze uwierzyliby, że potrafią sięgnąć po sukces także w trudnych meczach. Gdyby to się udało, to mogłoby zapoczątkować nowy rozdział w polskim futbolu – rozdział, który obiecywałby odzyskanie zaufania zarówno kibiców, jak i samych zawodników.

Nadszedł czas, aby Polska znów zaskoczyła. A zwycięstwo z wielką drużyną? To nie jest tylko marzenie – to cel. My, jako kibice, trzymamy kciuki!