Kraj

Koszmar w wiosce pod Warszawą: "Boimy się tu żyć"

2025-10-29

Autor: Marek

Mrożące krew w żyłach nagrania

W wiosce pod Warszawą mieszkańcy przeżyli prawdziwy koszmar, gdy na mediach społecznościowych pojawiły się niepokojące nagrania. Kamery monitoringowe zarejestrowały tajemniczego mężczyznę, przebranym za postać z filmu "Krzyk", który krążył po podwórkach i zaglądał do okien. Bartosz, jeden z mieszkańców, który jako pierwszy podzielił się tymi materiałami, relacjonuje: "My akurat spaliśmy. Przed incydentem zostawiliśmy lekką szparę w roletach, a on zerkał przez nią".

Hypnotyczny stalker w akcji

Daria, sąsiadka Bartosza, dodaje: "Na nagraniu widać, że postać zachowywała się jakby była w transie. Podeszła do naszych szyb i przyklejała się do nich. To było przerażające!".

Strach w sercach mieszkańców

Kolejne relacje mieszkańców podkreślają narastający lęk. "Moje psy zaczęły ujadać. Może dlatego nie przyszedł do nas," mówi jedna z kobiet, zmartwiona, że jej sześciolatek mógłby zobaczyć coś tak przerażającego.

Nocne incydenty nie do uwierzenia

Dariusz wspomina, że postać krążyła także wokół jego domu, a nawet dzwoniła do domofonu. "Gdy wyszedłem, odwrócił się i uciekł. Strach mnie paraliżował - to mógł być ktoś niebezpieczny!".

Wzmożona czujność mieszkańców

Od incydentu mieszkańcy zachowują szczególną ostrożność, bacznie obserwując podejrzane osoby na ulicach. "Nie wiemy, jakie miał zamiary. Dwa lata temu w naszej okolicy było wiele włamań, teraz zainstalowaliśmy alarmy," informuje jedna z kobiet.

Policyjne działania

Mieszkańcy wezwali policję, jednak funkcjonariusze stwierdzili, że nie doszło do żadnych włamań ani kradzieży. "Działamy prewencyjnie, zwiększamy czujność i zwracamy uwagę na dziwnie zachowujące się osoby," mówi rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Strach wywołany tajemniczym stalkerem

Katarzyna, inna mieszkanka wsi, podkreśla, że w społeczności panika wzrasta. "Stworzyliśmy grupę kontaktową, by na bieżąco dzielić się informacjami. Teraz nikt z nas nie czuje się bezpiecznie w nocy. Takie sytuacje budzą niepokój!"