Sport

Kozacy i Badziewiacy: Kto zdominował 11. kolejkę Ekstraklasy?

2025-10-06

Autor: Marek

Fenomen Jagiellonii Białystok

Jagiellonia Białystok to prawdziwy fenomen w Ekstraklasie! Pomimo braku ogromnych inwestycji i przebudowy składu, Duma Podlasia łączy rozgrywki Ekstraklasy z Ligą Konferencji w sposób, jakiego nie odnotowaliśmy w przypadku naszych pucharowiczów. W ostatni weekend drużyna Adriana Siemieńca nie pozostawiła cienia wątpliwości, pewnie pokonując Koronę Kielce, zespół, który dotychczas był chwalony za swoje osiągnięcia.

Raków i Widzew na właściwych torach

Po niemrawym początku sezonu, Raków wreszcie wskoczył na właściwe tory, notując drugie z rzędu zwycięstwo. Widzew również zaprezentował się fantastycznie, strzelając cztery gole Bruk-Betowi, co sprawiło, że te trzy drużyny zdominowały nasze zestawienie najjaśniejszych gwiazd kolejki.

Kandydaci do najgorszej jedenastki

A co z najgorszą jedenastką? Było z czego wybierać! Wielu zawodników zasługuje na miano badziewiaków. Zaskakująco, dwie pozycje zajęli gracze Cracovii, którzy ponieśli klęskę ze słabą Arką. Beniaminek z Niecieczy również miał swoją reprezentację w tym „zespole marzeń” dla przeciwników.

Najlepsi z najlepszych

Frantisek Plach, bramkarz Piasta Gliwice, zasłużenie został uznany za najlepszego bramkarza, dzięki jego niesamowitym interwencjom w meczu z Pogonią. W obronie wyróżniają się stoperzy Jagiellonii – Andy Pelmard i Dusan Stojinović, którzy zagrali kapitalne zawody przeciwko Koronie.

Oprócz nich, Radomiak może poszczycić się Zie Ouattara, który zaliczył asystę drugiego stopnia, a także Peterem Therkildsenem, zapisującym asystę w meczu z Bruk-Betem.

Mistrzowie gry w pomocy

W środku pomocy znalazł się duet strzelców – Sebastian Kerk i Sergio Lozano, którzy obu zdobyli dublety. Warto też wyróżnić Tomasza Pieńkę z Rakowa i Frana Alvareza z Widzewa, który zakończył mecz z hat-trickiem.

Bruk-Bet w tarapatach

Bruk-Bet nie zaznał smaku czystego konta od sierpnia, a ich defensywa w ostatnich dwóch meczach traciła cztery gole. Miłosz Mleczko i Lucas Masoero znaleźli się w najgorszej obronie minionej kolejki, a ich formacja uzupełniona była przez Bosko Sutalo i Bartłomieja Smolarczyka.

Kulisy bezsilnej ofensywy

Emmanuel Twumasie na prawym wahadle oraz Arkadiusz Reca, który skompromitował się w meczu Legii z Górnikiem, dopełniają składu. Na deser, Musa Juwara, którego występ przeszedł do historii rozgrywek jako jeden z najbardziej komediowych, dokładając kolejne nieudane akcje, w tym odbierając pewną bramkę Kamilowi Grosickiemu.

To była emocjonująca kolejka w Ekstraklasie, pełna niespodzianek i zwrotów akcji. Kto wie, co przyniesie następna?