Kreml kusi NATO nowymi "gwarancjami bezpieczeństwa" – Co na to Zachód?
2025-10-28
Autor: Marek
Siergiej Ławrow składa obietnice dla NATO
Na Międzynarodowej Konferencji Bezpieczeństwa Euroazjatyckiego w Mińsku, Siergiej Ławrow, szef rosyjskiej dyplomacji, ogłosił, że Rosja "nie zamierza atakować żadnego z członków NATO ani Unii Europejskiej". To kontrowersyjne stwierdzenie wywołało falę komentarzy i wątpliwości wśród ekspertów.
Ciekawe propozycje Moskwy
Ławrow zapowiedział gotowość Rosji do zapisania swojego stanowiska w przyszłych "gwarancjach bezpieczeństwa" dla Eurazji. Wskazał jednocześnie, że przywódcy UE nie rozważają tych gwarancji na "kolektywnych podstawach", co może sugerować, że Moskwa czuje się marginalizowana w międzynarodowych rozmowach.
Kto naprawdę łamie zasady?
Fascynujący jest również kontekst tego ogłoszenia. Ławrow bronił decyzji Rosji o inwazji na Ukrainę, twierdząc, że nie naruszyła ona ustaleń zawartych w Memorandum Budapeszteńskim. Szef rosyjskiej dyplomacji odrzucił także amerykański apel o zaprzestanie działań wojennych na obecnej linii frontu.
Belgijski minister obrony ostrzega Rosję!
Wkrótce po wystąpieniu Ławrowa, na jaw wyszły kontrowersyjne wypowiedzi belgijskiego ministra obrony, Theo Franckena. Zareagował on na potencjalne zagrożenie rakietowe, stwierdzając, że jakikolwiek atak na Brukselę "zmiecie Moskwę z mapy". To wyzwanie może wzbudzać obawy o dalszy rozwój sytuacji na wschodniej flance NATO.
Czasy niepewności dla NATO
Francken nie miał wątpliwości, że Rosja dysponuje potężnymi możliwościami militarnymi. Podkreślił, że ich armia produkuje cztery razy więcej amunicji niż całe NATO razem wzięte. Zauważył również, że Ukraińcy walcząc z Rosjanami korzystają z zachodniej pomocy, co jest kluczowe w tej konfliktowej sytuacji.
Rosyjsko-chińskie sojusze?
Belgijski minister zwrócił uwagę na możliwość powstania "wspólnego rosyjsko-chińskiego wyzwania" dla Zachodu, co może dramatycznie zmienić przyszłość międzynarodowej polityki. Chiny, jak twierdzi Francken, są zainteresowane przedłużeniem konfliktu, aby jeszcze bardziej osłabić Zachód.
Czy grozi nam rosyjski atak na Bałtyk?
Francken zauważył, że bezpośredni atak na państwa bałtyckie jest mniej prawdopodobny, gdyż są one członkami NATO. Jednocześnie podkreślił, że rosnące zaawansowanie militarne, takie jak wprowadzenie myśliwców F-35, może stanowić istotne zagrożenie dla rosyjskich ambicji.
Kończą się czasy niezależności?
W obliczu tylu napięć i zawirowań międzynarodowych, przyszłość pewności w relacjach NATO z Rosją pozostaje niepewna. Czy te nowo ogłoszone "gwarancje bezpieczeństwa" z Moskwy to tylko iluzja, czy zapowiedź nowych, niebezpiecznych wyzwań?