"Krym w ogniu: Ukraina atakuje, Rosja drży w posadach!"
2025-05-13
Autor: Andrzej
Ukraina wysyła drony na Krym!
Ukraińskie drony z impetem atakują rosyjskie systemy obrony powietrznej na Krymie, co wzbudza niepokój wśród rosyjskich sił zbrojnych. Ekspert wojskowy Paweł Narożny zapowiada, że te ataki mogą być zapowiedzią jeszcze bardziej intensywnych uderzeń w strategiczne serce półwyspu.
Preludium do wielkiego uderzenia?
- Udane ataki Ukrainy mogą być zaledwie preludium do czegoś znacznie potężniejszego, mającego na celu zniszczenie baz z paliwem i amunicją - mówi Narożny. Z jego słów wynika, że skuteczność ukraińskich operacji jest znacząca, a zniszczenie systemów obrony powietrznej to dla Rosjan poważny cios.
Drony w boju: nowa broń Ukrainy!
Drony ukraińskie zdołały zrujnować wiele kosztownych rosyjskich systemów, takich jak radary i kompleksy rakietowe. Rosyjskie siły mają ogromne trudności z obroną przed tymi małymi, aczkolwiek niezwykle skutecznymi urządzeniami. Produkcja nowych systemów obrony staje się dla Rosjan coraz bardziej problematyczna z uwagi na czas i koszty.
Rosyjska defensywa na Krymie - mity czy rzeczywistość?
Krym, traktowany przez Rosjan jako strategiczna baza, od lat jest chroniony przez rozbudowane systemy obrony powietrznej, takie jak S-500, S-400, S-300 i Pancyr-S1. System S-500 ma imponującą zasięg do 600 km i jest stworzony do walki z nowoczesnymi zagrożeniami, w tym pociskami balistycznymi i hipersonicznymi.
Jak wspomniał Narożny, S-400 potrafi jednocześnie śledzić aż 80 celów oraz kontrolować 160 pocisków, podczas gdy S-300, mimo starszej technologii, skutecznie niszczy cele do 200 km.
Technologia na wojnie - kto wyjdzie zwycięsko?
System Pancyr-S1, łączący technologię artyleryjską z rakietową, może oddawać do 2500 strzałów na minutę, co sprawia, że jest groźnym przeciwnikiem. Jak potoczą się dalsze losy konfliktu na Krymie? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: na polu walki technologia odgrywa kluczową rolę.