Finanse

Kryptowalutowe oszustwo: Czy środki na Binance mogły po prostu zniknąć?

2025-03-05

Autor: Jan

Do naszej redakcji zgłosił się klient giełdy kryptowalut Binance, który padł ofiarą oszustwa polegającego na spoofingu. Oszuści, podszywający się pod pracowników platformy, okradli go, a mimo że część środków została przelana z powrotem do Binance, nie udało się ich odzyskać. Obsługa klienta zapewniała, że środki zostały zamrożone, co okazało się nieprawdą.

W sprawie oszustwa na giełdzie Binance, największej na świecie platformie do handlu kryptowalutami, oszuści wykorzystali właśnie spoofing, czyli podszywanie się pod zaufane źródło. Klient, pan Mateusz, otrzymał SMS-a informującego go, że jego konto jest zagrożone. Nakłoniony do pilnej reakcji, uwierzył, że musi przenieść swoje kryptowaluty na „bezpieczny adres”, który był kontrolowany przez przestępców.

Mimo że połowa skradzionych funduszy wydawała się stracona, druga połowa powróciła na giełdę Binance. Niestety, zgodnie z informacjami od rzeczywistych konsultantów, środki te nie zostały zamrożone, co pozwoliło oszustom na wypłatę.

15 grudnia Mateusz odebrał SMS od oszustów, którzy podszyli się pod Binance. Zaniepokojony logowaniem z Amsterdamu, niezwłocznie skontaktował się z osobą podającą się za przedstawiciela giełdy. W trakcie rozmowy, oszust poprosił go o pobranie aplikacji Trust Wallet oraz podanie frazy odzyskiwania, co umożliwiło mu de facto przejęcie kontroli nad portfelem.

Po przekazaniu kryptowalut, pan Mateusz szybko zdał sobie sprawę, że wpadł w pułapkę. Próbował wypłacić środki z Trust Walleta, ale wszystkie kryptowaluty wyparowały. Pomimo natychmiastowego zgłoszenia sprawy na Binance, środki zostały już przesłane na inne konto.

Sytuacja ta wystawia na próbę system bezpieczeństwa giełdy. Chociaż Binance ostrzega przed tym rodzajem oszustwa na swojej stronie, pan Mateusz podkreśla, że powiadomienia powinny być bardziej widoczne i ukierunkowane, aby zapobiec takim incydentom.

Nie jest jasne, jak przestępcy zdobyli dane pana Mateusza. We wrześniu 2024 roku pojawiły się plotki o wycieku danych 13 milionów użytkowników Binance, jednak giełda zaprzeczyła tym doniesieniom.

Po kradzieży, pan Mateusz wszczął dochodzenie poprzez policję. Jednakże oszukańcze środki zostały kolejny raz rzekomo „zgubione” w systemie Binance. Policja zakończyła dochodzenie z braku wykrycia sprawcy, a Mateusz otrzymał sprzeczne informacje zarówno od Binance, jak i od funkcjonariuszy.

Kiedy skontaktowaliśmy się z Binance, otrzymaliśmy oficjalny komentarz dotyczący sprawy. Giełda zapewnia, że ściśle współpracuje z organami ścigania i podejmuje wszelkie kroki w celu zapewnienia bezpieczeństwa użytkowników, a także edukuje ich na temat zagrożeń związanych z oszustwami kryptowalutowymi. Oto przykład tego, jak ważne jest, aby użytkownicy byli świadomi ryzyka i ostrożni przy korzystaniu z takich platform.

Binance podkreśla, że skuteczna edukacja użytkowników oraz ich czujność są kluczowymi faktory zapobiegania oszustwom. To pokazuje, że w świecie kryptowalut, każdy użytkownik powinien podejmować kroki w celu ochrony swoich aktywów.