Kryzys Volkswagena i polityczne napięcia w Niemczech: Czy to ostatnia szansa dla demokracji?
2025-02-19
Autor: Marek
Droga prowadząca do Drezna otoczona jest wyborczymi plakatami, które znajdują się wszędzie. Wiele z nich przedstawia kandydatkę na kanclerz, Alice Weidel ze skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD), która kontrowersyjnie określiła wschodnie Niemcy jako „środkowe”, zasugerowawszy, że są one związane z dzisiejszą Polską. W mniejszych miejscowościach dominują reklamy AfD, podczas gdy Zieloni pojawiają się sporadycznie z prostymi hasłami. W mieście widzimy również plakat CDU promujący Friedricha Merza jako „silnego kanclerza”, podczas gdy obecny kanclerz z SPD obiecuje „stabilne emerytury.”
Wyniki ostatnich wyborów regionalnych pokazują, że AfD zdobyło drugie miejsce, tuż za CDU, co komplikuje polityczną mapę Saksonii, gdzie AfD przekroczyło 30%. W miastach, takich jak Drezno, poparcie dla partii prodemokratycznych przetrwało, ale na wsiach dominują partie populistyczne. Michał Kędzierski z Ośrodka Studiów Wschodnich zwraca uwagę, że koncern Volkswagen z późniejszym ogłoszeniem o planach oszczędnościowych mógł znacząco wpłynąć na wyniki wyborów.
W obliczu kryzysu gospodarczego, wizyt w Szklanej Manufakturze Volkswagena na obrzeżach Drezna również nie można zignorować. Ta nowoczesna fabryka stała się lokalną atrakcją turystyczną, ale z niepokojem informuje pracowników, że produkcja ma trwać tylko do końca 2025 roku. Wszyscy, którzy mówią o przyszłości, czują niepewność. „Czujemy się jakbyśmy dostali w twarz” – mówi jeden z pracowników. Wielu z nich nie jest pewnych, co stanie się z ich przyszłością, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wiele niemieckich fabryk zmaga się z obniżeniem produkcji.
Inwestycje w elektromobilność są kluczowe, ale zmiany w zatrudnieniu są bolesne. W Zwickau, gdzie produkuje się auta elektryczne, panują obawy o przyszłość, zwłaszcza że mają być likwidowane linie produkcyjne. Pracownicy czują się zagrożeni, a także obawiają się, że będą musieli opuścić swoje miejsca pracy. „Kiedy Volkswagen odchodzi, wschód znowu zostaje bez pracy” – powiedział Rostock, wskazując na długoterminowe konsekwencje politycznych decyzji.
Kiedy rozmawiam z Ludźmi, dostrzegam, że wschodnie Niemcy wciąż borykają się z poczuciem krzywdy, co przyczynia się do wzrostu poparcia dla skrajnych partii. Kędzierski podkreśla, że historyczne wykluczenie i marginalizacja tej części kraju mają ogromny wpływ na obecne wybory polityczne. „Jeśli partie demokratyczne nie zareagują, to AfD może objąć władzę w przyszłości” – mówi, wskazując na obecne mustry mobilizacyjne w regionie, które mogą doprowadzić do jeszcze większej dezintegracji społecznej.
Na horyzoncie pojawiają się również partie skrajne, które wzywają do całkowitego zniesienia ograniczeń w produkcji samochodów spalinowych, co, jak prognozują eksperci, doprowadzi do dalszego zaostrzenia napięć politycznych. Wybory, które odbędą się w 2025 roku mogą zatem okazać się kluczowe dla przyszłości Niemiec.
Z niepokojem spoglądając w przyszłość, mieszkańcy Saksonii zastanawiają się, co czeka ich władze na nadchodzące wybory. „To ostatnia szansa dla demokracji w Niemczech” – podsumowuje Kędzierski. Niepewność w połączeniu z rosnącym nasileniem populizmu i kryzysów gospodarczych może wkrótce doprowadzić do przewrotu na scenie politycznej Niemiec.