Kryzys w rosyjskiej zbrojeniówce. Brakuje dziesiątek tysięcy ludzi
2024-10-04
Autor: Magdalena
Zobacz także: Putin zmuszony do desperackich kroków w obliczu kryzysu
W rosyjskiej branży zbrojeniowej pojawia się alarmujący kryzys kadrowy, który może mieć poważne konsekwencje dla obronności kraju. W zakładach Kałasznikowa, jednego z największych producentów broni w Rosji, brakuje ponad 500 pracowników. Problem dotyczy przede wszystkim inżynierów oraz operatorów maszyn CNC (sterowanych komputerowo), co może znacząco wpłynąć na zdolności produkcyjne w obliczu rosnącego zapotrzebowania na broń.
Z informacji przekazanych przez "Rzeczpospolitą" wynika, że agresja Rosji na Ukrainę spowodowała 40-procentowy wzrost produkcji w fabrykach zbrojeniowych, co poskutkowało przydzieleniem największych rządowych kontraktów właśnie dla zakładów Kałasznikowa. W samym wrześniu firma zamieściła ponad 500 ogłoszeń rekrutacyjnych, co świadczy o wielkim zapotrzebowaniu na pracowników.
Inny ważny zakład, Kurganmaszzawod, który produkuje wozy bojowe piechoty, ogłosił 78 wolnych stanowisk dla nastawników obrabiarek oraz 70 dla tokarzy. W odpowiedzi na niedobory kadrowe, niektóre fabryki zaczęły działać w nietypowy sposób, oferując szkolenia dla nowych pracowników. Przykładem jest Tulamaszzawod, który zajmuje się produkcją broni dla sił lądowych oraz marynarki wojennej.
Kryzys kadrowy zmusza przedsiębiorstwa do podejmowania coraz bardziej desperackich działań. W niektórych przypadkach zatrudniane są nawet osoby z wojska, a niektóre firmy oferują specjalne nagrody za polecenie nowego pracownika. Zaskakującym zwrotem akcji jest także informacja, że jedna z firm rekrutacyjnych zaproponowała natychmiastowe zatrudnienie nawet reporterowi BBC, co pokazuje, jak poważny jest niedobór kadry.
Na początku 2024 roku Władimir Putin w rozmowie z mediami stwierdził, że "w ciągu ostatniego półtora roku w przemyśle obronnym powstało 520 tys. nowych miejsc pracy". Mimo tych informacji, realia na rynku pracy są zupełnie inne. Coraz mniej ludzi pozostaje na rynku: wielu pracowników wyjechało walczyć do Ukrainy, inni uciekają za granicę w obawie przed mobilizacją. Dodatkowo, napływ migrantów do Rosji także znacznie zmalał, co jeszcze bardziej pogłębia problem. Branża zbrojeniowa, zmuszona do obrony przy swojej kiepskiej sytuacji kadrowej, może stanąć przed przełomowymi wyzwaniami w nadchodzących miesiącach.