Rozrywka

Krzysztof Cugowski broni Beaty Kozidrak. "Na scenie dzieją się gorsze rzeczy"

2024-10-11

Autor: Andrzej

Krzysztof Cugowski, znany polski muzyk i jeden z najbardziej uznawanych artystów w Polsce, odwiedził studio Wirtualnej Polski, aby promować swój najnowszy album "Wiek to tylko liczba" oraz książkę "Śpiewanie mnie nie męczy", której wywiad-rzeka przeprowadził Marek Sierocki. Cały materiał będzie można zobaczyć jutro, 12 października, o godzinie 17:00 na YouTube.

Cugowski, jako ikona Lublina, nie mógł nie nawiązać do kontrowersji z udziałem Beaty Kozidrak, która swoją choreografią podczas występu do utworu "OK. OK. Nic nie wiem, nic nie wiem" wzbudziła wiele emocji. Zapytany o tę sytuację, Cugowski wyraził zdziwienie, że tego rodzaju tematy są na czołówkach mediów przez tak długo.

"To niesamowite, że coś, co nie jest nawet takie bulwersujące, zostaje poddawane tak surowej ocenie przez całą dekadę. Ludzie na scenie robią znacznie gorsze rzeczy i jakoś nikt nie zwraca na to uwagi. To, co Beata zrobiła, było niestosowne, ale nie powinno być tematem do publicznej nagonki przez dziesięć dni!" - stwierdził artysta, podkreślając, że media powinny bardziej skupić się na pozytywnych aspektach sztuki.

Cugowski mówił również o swoich uczuciach związanych z Lublinem, podkreślając silne więzi emocjonalne, jakie ma z miastem, w którym się wychował. "Lublin zmienił się przez ostatnie 20 lat. Kiedy wracam, czuję, że przyjeżdżam do domu" - dodał.

Warto zwrócić uwagę, że Cugowski nie jest jedynym artystą, który stanął w obronie Kozidrak. W mediach pojawiły się także głosy innych znanych postaci, które podkreślają potrzebę akceptacji różnorodności artystycznej i ewolucji wyrazów scenicznych w ciągu lat. Na przykład, niektórzy krytycy wskazali, że w przeszłości wiele gwiazd muzyki rozrywkowej również korzystało z kontrowersyjnych układów choreograficznych, by zwrócić na siebie uwagę.

Krzysztof Cugowski zapowiedział także, że planuje więcej koncertów w swoim rodzinnym mieście oraz zamierza wydać kolejne piosenki, które będą ukazywały i aktualny stan, i problemy współczesnego społeczeństwa.

Czy Beata Kozidrak w końcu otrzyma wsparcie, na jakie zasługuje? A może to tylko początek kolejnej burzy medialnej?