Krzysztof Miruć: Od kawalerki do apartamentu Jerzego Połomskiego! Oto jego decyzje
2025-08-04
Autor: Jan
Krzysztof Miruć, znany architekt i ulubieniec Polaków, zadziwia swoim stylem życia. Choć mógłby zainwestować w luksusowy apartament, woli komfort 40-metrowej kawalerki w Warszawie.
W niedawnej rozmowie z "Faktem", Miruć wyjawił, że nie potrzebuje luksusów, aby być szczęśliwym. Jego małe mieszkanie, mimo ograniczonego metrażu, zostało zaprojektowane tak, by maksymalnie wykorzystać przestrzeń.
„Urzadziłem je tak, by było przyjemnie i funkcjonalnie. Znalazło się miejsce na wszystko, nawet na szafę gospodarczą, gdzie znajduje się pralka i inne niezbędne rzeczy” – podkreśla architekt.
Jednak to jego kanapa w salonie jest prawdziwym centrum życia tego twórcy. "Duża kanapa to mój azyl, na niej spędzam każdą wolną chwilę w domu" – dodaje z uśmiechem.
Pomimo skromnej kuchni, Krzysztof nie narzeka. „Kuchnia ma rozmiary znaczka pocztowego, ale jest funkcjonalna. Gotuję rzadko, więc wystarcza mi to, co mam” – żartuje.
Miruć jednak nie tylko żyje w kawalerce. Jest właścicielem wyjątkowego domu, który niegdyś należał do legendarnego Jerzego Połomskiego. Znajdujący się 30 km od Warszawy pod lasem, ten letni azyl stał się jego ulubionym miejscem.
„Myślałem, że zajmie mi to tylko chwilę, ale moja ekipa śmiała się, bo umówiliśmy się na malowanie, a zostali tam rok! To moje miejsce odpoczynku, azyl wśród drzew” – opowiada.
Krzysztof Miruć pokazuje, że prawdziwe szczęście nie zawsze wiąże się z luksusem i wielkością, a dobry design potrafi przekształcić nawet najmniejszą przestrzeń w prawdziwą oazę.