Rozrywka

Książę Harry przesadził przy Meghan. Co się działo w Kolumbii?

2024-08-21

Autor: Marek

Książę Harry i Meghan Markle przybyli do Kolumbii na czterodniową wycieczkę, zaproszeni przez wiceprezydentkę tego kraju, Francię Marquez. Brytyjskie media sugerują, że decyzja o tej podróży była podjęta szybko, ale skrywa za sobą wiele niewypowiedzianych emocji.

Harry i Meghan znani są z tego, że odnajdują się w roli royalsów, mimo iż formalnie odeszli z brytyjskiej rodziny królewskiej. Ich publiczne wystąpienia stały się przedmiotem wielu spekulacji, a niektórzy eksperci, tacy jak Tom Quinn, zauważają, że utrzymywanie jakiejkolwiek więzi z rodziną królewską jest teraz dla nich niezbędne, by pozostać w centrum uwagi.

Harry starał się wykazać, że nie stracił kontaktu z hiszpańskim, nauczając się kilku zwrotów przed przybyciem do Kolumbii. Pomimo starań, przez całą wizytę towarzyszyła mu tłumaczka, co podkreślało, że jeszcze nie czuje się pewnie w tym języku. Meghan, z drugiej strony, poradziła sobie doskonale, przeprowadzając rozmowy bez wsparcia tłumacza.

Nieoczekiwany incydent miał miejsce podczas występów artystycznych w Narodowym Centrum Sztuki w Bogocie. Meghan rozmowała z wiceprezydentką Marquez, a Harry, siedząc obok tłumaczki, wydawał się być rozproszony. Publiczność zauważyła, że jego gesty i spojrzenia sugerowały, że jest bardziej zainteresowany kimś znajdującym się z tyłu sali, co wywołało różne spekulacje w mediach.

Obserwatorzy zauważyli, że taki poziom nietaktownego zachowania, nawet jeśli nie doszło do żadnego flirtu, mógł być źle odebrany przez opinię publiczną. Meghan na całe szczęście nie dała się temu zmartwić; była skoncentrowana na występie i zachwycała się tancerzami, a na koniec ich występu uścisnęła im dłonie.

Styl Meghan był ponownie nie do przeoczenia. Wybrała kolorową suknię od Johanny Ortiz, a maksymalna długość sukni w połączeniu z jej wyrafinowanym fasonem na pewno przyciągnęła wzrok. Kosztowała około 8300 zł, a podobny model nosiła podczas swojej podróży do Nigerii. Jej biżuteria, w tym naszyjnik Cartier warty blisko 50 tys. zł, również przyciągała uwagę, ale to nie był koniec kolorowych akcentów.

Największym szokiem dla royalsów mógł być jednak zegarek Cartiera, który przed laty należał do księżnej Diany. Obserwatorzy pamiętają, że William mógł być oburzony, gdy zobaczył Meghan noszącą ten zegarek, szczególnie w kontekście ich wewnętrznych sporów rodzinnych. W obliczu tych wydarzeń wewnętrzna atmosfera w rodzinie królewskiej staje się coraz bardziej napięta.

Czy Meghan naprawdę nie dba o krytykę ze strony rodziny królewskiej? A może cała ta sytuacja jest pretekstem do dalszej promocji siebie jako byłej księżnej? O tym będzie głośno w nadchodzących dniach!