Rozrywka

Książę William w tarapatach? Oto wszystko, co musisz wiedzieć!

2024-08-01

Autor: Ewa

Książę William nie ma łatwego zadania, przejmując tytuł księcia Walii oraz majątek po swoim ojcu, obecnym królu Karolu III. Jak donoszą brytyjskie media, jego ostatnie decyzje kadrowe wywołały sporo kontrowersji.

Wielkie zmiany w Księstwie Kornwalii

Wraz z tytułem, książę William stał się właścicielem Księstwa Kornwalii – majątku obejmującego tereny o powierzchni 571 km², przynoszące roczny dochód wynoszący ponad 23 miliony funtów (prawie 120 milionów złotych).

Od czasu objęcia funkcji, książę William postanowił dokonać zmian personalnych w zarządzie majątku. Nie było niespodzianką, że zrezygnuje z usług Annabel Elliot, siostry swojej macochy Camilli, której projektanckie usługi były wykorzystywane przez ostatnie dwie dekady.

Kontrowersyjna decyzja

William zamiast tego postawił na bliskie związki, zatrudniając swoich dwóch zaufanych przyjaciół: Harry'ego Aubrey-Fletchera oraz Williama van Cutsema. Od lat są oni częścią jego najbliższego kręgu – książę William pełnił rolę świadka na ślubach obu mężczyzn. Van Cutsem jest także ojcem chrzestnym starszego syna księcia, a Aubrey-Fletcher młodszego.

Kim są nowi doradcy?

William van Cutsem to doświadczony rzeczoznawca majątkowy, specjalizujący się w rozwoju nieruchomości komercyjnych, natomiast Harry Aubrey-Fletcher nadzoruje wiejskie przedsięwzięcia w kilku hrabstwach Anglii: Buckinghamshire, Oxfordshire, Berkshire i West Sussex. Obaj mężczyźni zostali członkami Rady Książęcej i mają objąć kluczowe stanowiska doradców zarządu Księstwa Kornwalii.

Nepotyzm czy strategia?

Decyzja księcia Williama o powierzeniu intratnych stanowisk swoim przyjaciołom wzbudziła liczne oskarżenia o nepotyzm. Ciekawe, że podobne zarzuty nie pojawiły się, gdy jego ojciec zatrudnił siostrę swojej żony, Annabel Elliot, w Księstwie Kornwalii wiele lat temu. Czyżby standardy się zmieniały?

Czy William obroni się przed zarzutami?

Zobacz najnowsze doniesienia, jakie będą dalsze kroki księcia w tej sprawie, i co jeszcze może wyjść na jaw!

Czy przetrwa tę burzę medialną i zdoła obronić się przed zarzutami? Pozostaje nam czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Jedno jest pewne – książę William nie boi się podejmować trudnych decyzji, choćby miały one przynieść falę krytyki.